Top

Blog

KS Staszewscy / Blog
img_8076.jpg

Weekend wokół sportu

W sobotę rano Kinga z Sabiną poszły zrobić na plaży siłowe niby-interwały. Ja poszedłem na parkrun, próbę generalną przed Maratonem Warszawskim, i przeżyłem zaskoczenie do kwadratu. A Ola z projektu "Strzał w 10" poszła pierwszy raz w tym sezonie pobiegać nad Wisłą. Sobota rano. Kinga z Sabiną (Moja Sportowa Żona i Ulubiona Szwagierka) są na czteroosobowym babskim wyjeździe koło Gdańska. Szybko idą na plażę, na której nieoczekiwanie nie ma ludzi i jest słońce. Robią trening ("interwały" boso po suchym piasku - czyli de facto unikalny trening siły biegowej) i sesję sportową, nie wiem w jakiej kolejności. Efekt sesji był w sobotę na naszym fanpejdżu na Facebooku, efektu treningowego spodziewam się na półmaratonie w Krakowie. Tu zdjęcie Kingi z ostatniego czwartku - z Olą i Elą. Gdyby ktoś nie...

więcej...

Share
img_8035.jpg

Strzał w Dziesiątkę – nowy początek

Rozpoczynamy nowy projekt: Strzał w Dziesiątkę. Przez dwa miesiące, które zostały do Biegu Niepodległości przygotujemy do startu na 10 km dwie osoby, które dziś nie biegają i dystans 10 km jest dla nich galaktyczną abstrakcją. Dadzą radę? Zanim zobaczycie Olę i Elę, bohaterki Strzału w Dziesiątkę, muszę Wam się zwierzyć z kaca po Krynicy. Jak żyć po tylu miesiącach treningów z Magdą, Asią, Tomkiem i Kubą, kiedy one się skończyły? Jak żyć po całej tej mobilizacji startowej? Po Biegu Siedmiu Dolin, który przeżywaliśmy jako trenerzy, jako biegacze, jako kibice? Po półrocznej biegowej przyjaźni, która - chciał nie chciał - teraz się rozluźni? Jak żyć, panie prezesie? A Ola i Ela wyglądają tak. Partnerem naszego projektu jest powstający właśnie portal ProfilAktywny.pl. Będziemy uaktywniać Olę po trzydziestce i Elę po...

więcej...

Share
img_7996-5.jpg

Za siedmioma górami

Kiedy tu siedzimy, na polanie w Szczawniku - razem z kilkusetosobowym tłumkiem biegaczy - wiemy, że Tomek, Asia i Magda z #szykujsienaKrynice od wielu godzin są już na trasie. I że chyba już przebiegli. Przed chwilą był Tomek - mówi mi nagle ktoś za plecami. To Wojtek, brat Tomka, suportuje go od rana na wszystkich punktach, wrzuca zdjęcia na fejsa, podaje międzyczasy. Wiemy, że Tomek idzie mocno, na czas z trzynastką z przodu. 13 godzin na tej trasie to dla mnie inny wymiar, bo ja tu biegłem raz i ledwo doczłapałem w 16 i pół godziny. Wojtek opowiada, że Tomek trochę zwolnił, ale napiera. Od ciemnej nocy, bo Tomek biegnie pełną setkę. I jeszcze że Asia, żona Tomka, która wystartowała na 66 km, biegnie mocno, na dobry...

więcej...

Share
img_7927.jpg

Do Krynicy

Walizka już spakowana, butów nie zapomnieliśmy, koszulek też, moje spodenki jeszcze się suszą. Elektronika się ładuje, bo trzeba będzie mieć mnóstwo prądu przy sobie i powietrzny internet pod ręką na wszelki wypadek - na te wszystkie relacje internetowe. No i wytrenowane jest do ostatniej kropli glikogenu. We wtorek z grupą #szykujsienakrynice zrobiliśmy killera. Najpierw 15 min. powoli, potem dwa razy po 10 min. tempa progowego, na koniec dwa interwały 800 m. Kuba pewnie się będzie złościł, bo on miał trudniej - do samodzielnego wykonania dostał na koniec 4 interwały (bo samemu się tak nie dociśnie tempa). Był nieobecny usprawiedliwiony, zaprowadził syna na pierwsze zajęcia karate. Pamiętajcie: biegajmy jak dzicy, jak narwańcy, jak nawiedzeni, trenujmy całym sercem. Ale jeśli tak zapakowana w paczuszkę pasja znajdzie się na jednej...

więcej...

img_7865.jpg

Brązowy medal

Pomożecie? Na razie zdobyłem brązowy medal. To jest dobrze, brawo ja, ale chciałbym zdobyć złoty. Piszę Wam tu od dziesięciu lat, jak trenuję. Jak żyję zresztą też, ale tym razem nie o to chodzi. Jak zwyciężam i jak przegrywam, i jak jest pomiędzy. Teraz jest pomiędzy, a chcę wygrać w Krynicy, w Warszawie. Na Festiwalu Biegowym w Krynicy biegnę w weekend w Runek Run. Chciałbym: Stanąć na podium w M-50. W zeszłym roku trzeba było złamać 1:40 na dystansie 17 km. Wygrać z Kubą z projektu #szykujsienakrynice, a Kuba jest ostatnio w wielkim gazie. Na Maratonie Warszawskim chciałbym: złamać trójkę. Brązowy medal zdobyłem w sobotę na parkrunie (wszystkie zdjęcia Aleksander Szeląg/parkrun Warszawa-Ursynów). Tak wyglądaliśmy przed biegiem: Tak po trzech i pół kilometrach: Obok mnie Bartosz, za mną Thomas. Cięliśmy się prawie przez...

więcej...

Share
img_7790.jpg

Sposób na końcówkę maratonu

Jaki jest sposób na przebiegnięcie maratonu? Albo poradzenie sobie z kryzysem na innym biegu? Zdradzę, ale za chwilę, bo inaczej pomyślicie, że jestem takim hochsztaplerem, jak autorka tekstu, z którego ma dziś bekę pół internetu. To nie będzie żadna ściema w stylu "rób co trzy dni trzy minuty tabaty i przebiegniesz maraton w trzy godziny". Na tym blogu się nie bajdurzy, tylko pisze poważnie. Żeby przygotować się do maratonu należy najpierw przebiec półmaraton poniżej dwóch godzin. Jak zdasz ten egzamin, możesz rozpocząć przygotowania - rozłóż je przynajmniej pół roku, a jeszcze lepiej na rok. Biegaj, dużo i powoli - popracujesz nad wytrzymałością. Dodaj siłę biegową - podbiegi, wzmocnisz mięśnie. Na koniec dołóż szybkość. Wiele takich schematów znajdziesz w internecie, ja podpowiem Ci nasz - KS Staszewscy...

więcej...

Share
img_7723-1.jpg

Świder River

Świder - odkrycie sezonu. Mała podwarszawska rzeczka kajakowo bije na głowę chyba wszystkie cieki wodne w promieniu 200 km od Warszawy. Spokojny nurt urozmaicany nagłymi bystrzami. Odcinki specjalne w postaci slalomów między kamieniami i zwalonymi drzewami. Roślinność mazowiecka (to nie jest komplement), ale bujna i z zapożyczonymi z Mazur trzcinami. Mielizny zapraszające do poholowania kajaka. A na koniec kamienisty, rwący jak Dunajec odcinek pod mostem kolejowym w Józefowie - naprawdę fajna adrenalina. Mała rzecz(ka), a cieszy. O ile w ogóle cokolwiek człowieka może ucieszyć. Pojechaliśmy z sąsiadami z Kabat - Mariusz i Dominika - oraz Kamilem z Żoliborza. Po drodze była przerwa na siatkówkę dla dorosłych (chyba nowy rekord spływów, 92 odbicia w składzie z Kamilem, Mariuszem i oczywiście Moją Sportową Żoną. I piłkę dla dzieci. Bez...

więcej...

Share
img_7670.jpg

Szykujemy się na Krynicę robiąc interwały

Wakacje się skończyły, we wtorek nawet lato jakby odeszło w dal, a przynajmniej wzięło się w nawias. W deszczu spotkaliśmy się znów w komplecie z ekipą #szykujsienakrynice. Zaplanowaliśmy interwały w formie trzech sztafet. Ale musieliśmy zmienić ten plan jeszcze przed treningiem. Magda (z prawej, obok Kingi) zgłosiła kontuzję. Kurcze blade. Bolący Achilles. W zeszłym tygodniu był pobolewającym Achillesem, a teraz zmienił się w piekący. Nie można w takiej sytuacji robić mocnego treningu, ani w ogóle żadnego treningu - Magda przetruchtała na stadionie kilka okrążeń, bo fizjoterapeuci zawsze pozwalają na ruch do granicy bólu. Ten ruch był po to, żeby podnieść trochę temperaturę mięśni i zrobić potem efektywne rozciąganie. Przy kontuzji nie może ono być mocne, żeby nie naderwać bardziej uszkodzonych włókien. Ale długotrwałe, konsekwentne, spokojne. Teraz Magda...

więcej...

Share
img_7598.jpg

Półmaraton Powiatu z zaskakującą puentą

Dziś o bieganiu i nie o bieganiu. O bieganiu, bo pojechałem do Błonia na ważny sprawdzian powrotu do formy po operacji. Ile przystanków jeszcze do celu. A nie o bieganiu, bo za metą dogoniła mnie taka puenta, że zdębiałem i cały czas nad tym rozmyślam. Bo to puenta nie do jednego wpisu. Jeśli bieganie Cię nie interesuje, przejdź od razu do końcówki. A jeśli biegasz, to proszę: Półmaraton na mocną czwórkę Deszcz sprzyja życiu towarzyskiemu. Ludzie nie rozgrzewają się godzinami po całej okolicy, tylko chronią pod dachem hali sportowej. Z tłumu wychodzi Michał, nasz Podopieczny, przybijamy piątkę. Znaliśmy się do tej pory z planów treningowych, sprawozdań, korekt planu, dopytań, chwalenia się strzelającymi w górę wynikami parkrunów i oczywiście z Facebooka. Teraz znamy się już w realu. Michał wygląda tak....

więcej...

Share
img_7537.jpg

Półmaraton Powiatu do zobaczenia

Idą święta. Każdy start to święto. Trenujesz miesiącami, po to żeby osiągnąć jakiś poziom, a potem przychodzi DataSport i mówi sprawdzam. Za trzy dni moje pierwsze, kontrolne zawody jesieni - Półmaraton Powiatu Warszawskiego Zachodniego w Błoniu. To oczywiście nie jest zdjęcie z przyszłości, tylko z ostatniej soboty. Pobiegłem w naszym ursynowskim parkrunie i sam się zachwyciłem swoim wynikiem: 19:17. To moja najszybsza piątka od 2,5 roku nawet z korektą na skróconą o 10-12 sekund trasą (po wyznaczeniu kilometrów, startu i mety w ramach partycypacyjnego trasa została skrócona o jakieś 50 m). Wracam? Zobaczymy w niedzielę. Może nie do końca i nie całkiem wyraźnie, bo jest ciągle lato i nie ma co marzyć o pogodzie dla biegaczy, ale tu też można sobie zrobić korektę. W Półmaratonie Powiatu startowałem...

więcej...

Share
staszewskibiega
111
 Zdjęcia
218
 ludzie
165
 Następujący
Rusza nowy projekt czelendżowy 💪👍🏻👏KS Staszewscy #strzalwdziesiatke. Obok nas Ola i Ela, a o co chodzi 🏃🏼‍♀️🏃🏼‍♀️przeczytaj i obejrzyj 🎥 na blogu  StaszewskiBiega.plDzień przed startem w Krynicy z zapoznaną właśnie grupą warszawskich biegaczy. Więcej - relacje na żywo, zdjęcia, a w poniedziałek zajawka bloga - na Facebooku KS StaszewscyKoniec lata (tydzień temu)Tydzień temu człowiek biegał po górach. Czas jednak biegnie i to szybko.  #staszewskibiega #ksstaszewscyParkrun w 19:17. Naprawdę wracam po powrocie z Rabki 🏃🏻⛰🌞👌🏻💪
#staszewskibiega #ksstaszewscy #obozbiegowyChillout po obozie. Było po czym odpocząć. A dzisiaj już żal :-( #obozbiegowy #ksstaszewscy #staszewskibiegaOboz biegowy w Rabce dociera na Babia Górę. Radość biegania :-) #ksstaszewscy #obozbiegowyOboz Biegowy w Rabce 2017. Podziwiamy widok z Lubonia Wiekiego na Beskid WyspowyMaciejowa, Gorce. Oglądamy miejsce Mistrzostw w Biegu Alpejskim, które rozegramy w tym roku na naszym Obozie Biegowym w Rabce. A oboz zaczyna się już w sobotę!