Top

kolano Tag

KS Staszewscy / Posts tagged "kolano"

Homeworkout. Piąteczek biegaczy

Obiecałem sobie, że nie użyję dziś słowa na Ł. I opowiem Wam o pewnej skrywanej przez ostatnie trzy tygodnie tajemnicy. Pisałem, że odłożyłem treningi. Tak, od 1 stycznia nie biegałem, nawet na ostatnim Treningu Wspólnym jak mieliśmy przetruchtać ze stadionu na Koncertowej na Kopę Cwila (jakieś 600 m), to grupę prowadziła Moja Sportowa Żona, a ja doszedłem. Ocobiegatu byłby zadowolony. Tylko nikt nie chce powiedzieć, gdzie jest Ocobiegatu. Nie biegam teraz naprawdę. Ale trenuję. Cztery jednostki treningowe w tygodniu. Homeworkout. Nie wiem, czy jest takie słowo w języku angielskim, ale jeśli nie ma, to trzeba je stworzyć. Skrzyżowanie homeworku z workoutem. Nie lubię żelaznej siłowni. Wolę domową - z ciężarem własnego ciała lub prostym sprzętem. Ale póki biegałem, to sam bojkotowałem swoje mądrości w tej sprawie. Perspektywa zostania bez...

więcej...

Łąkotka story

Krótka historia łąkotki. Postanowiłem ją spisać, kiedy wąsaty doktor wyjął z kieszeni fartucha centymetr krawiecki i zmierzył obwód moich ud. Po czym zaczął się dziwować, że lewe jest większe i jak to możliwe, skoro jestem praworęczny. Lekarz - ortopeda  Luxmedu (w pakiecie zero złotych) - mógłby bez charakteryzacji grać w teatrze dla dzieci w tym wierszyku Stanisława Jachowicza "Pan kotek był chory i leżał w łóżeczku". Nawet głosu by nie musiał modulować. Mało brakowało, a by mnie miechem opukał, zajrzał do gardła, zajrzał do ucha. Kiedy dowiedział się, że biegam z troską zapytał, czy wykonuję przed bieganiem ćwiczenia rozgrzewające. Przytaknąłem i już chciałem powiedzieć, że o stretchingu też pamiętam, ale mógłby pomyśleć, że to np. japońska praktyka religijna. Kiedy po gruntownym badaniu, powiedziałem o co chodzi -...

więcej...

Bieganie w prezencie

Prezentem może być książka, dla biegacza raczej audiobook. Prezentem może być fikuśny wazonik we wzory, co o tyle praktyczne, że można go potem ofiarować w prezencie. Prezentem może być bieganie. Dzień przed Mikołajkami (jak się na to mówi w strefie Gwiazdora?) chciałbym, żeby Mikołaj przyszedł i podarował mi bieganie. To w pewnym sensie możliwe, ponieważ to lokowanie (własnego) produktu, to będzie o tym na koniec odcinka. Bo mi chodzi po głowie inny sens. Po czwartkowym bieganiu byłem umiarkowany zarówno w optymizmie, jak i w pesymizmie. Wieczorem mieliśmy próbę w przedszkolu, wystawiamy dla dzieci przedstawienie o pingwinach. Już samym tym faktem jestem zachwycony, to dla mnie jak z jakiegoś amerykańskiego filmu. I nie mówcie mi, że to norma w przedszkolach, bo nawet jeśli tak jest, to znaczy, że...

więcej...

Nieprawidłowa nazwa użytkownika, żadnych zdjęć, lub serwery Instagram nie został znaleziony
Nieprawidłowa nazwa użytkownika, żadnych zdjęć, lub serwery Instagram nie został znaleziony