Top

Author: Staszewski Wojciech

KS Staszewscy / Articles posted by Staszewski Wojciech

Słuchawki biegowe dla perskiego ucha

Moja żona Kinga się zakochała. Stało się to na Suwalszczyźnie, na samym początku naszych wakacji. Zakochała się w słuchawkach biegowych. Historia zaczęła się pod koniec wiosny, kiedy Kindze przetarł się kabelek w słuchawkach do biegania. A że Kinga jest pod względem uszu bardzo nietypowa, zaczął się problem. Jedyne słuchawki, jakie się dla niej nadawały, to słuchawki z pałąkiem, ale nikt już takich nie produkuje, poza wielkim sprzętem dla audiofilów. Wszystkie douszne, z zausznikiem czy bez przeważnie ją gniotły, a zawsze wypadały. Czasem mówię o Kindze, że jest perskim kotkiem, kiedy nie chce zjeść malin, bo widzi pleśń albo awokado, bo coś z nim nie tak. Ale zawsze da się znaleźć maliny albo awokado, które ją zadowolą. Ze słuchawkami do niedawna zawsze było nie tak. Więc kiedy przetarł...

więcej...

Share

I po świętach

8. Letni Obóz Biegowy w Rabce Zdrój dobiegł (do) końca. Dobiegł jak zwykle sztafetą, wiemy już gdzie stanąć, żeby zrobić najlepsze zdjęcia przekazywania pałeczki, gdzie jest dobre światło, gdzie najwięcej agresji i dynamiki. To hasło tego obozu, wymyślone przez Obozowiczów gdzieś tak w połowie: agresja i dynamika. Tu na sztafecie Tomek podaje pałeczkę Pawłowi. Razem z Maćkiem zwyciężyli w trzyoosobowej sztafecie 4x400. Każdy biegł czterokrotnie 400 metrów robiąc skrócone - po męczącym tygodniu - interwały. Przebiegliśmy pewnie ze 100 km przez ten tydzień, a wiele to kilometry jakościowe. Czy ktoś z Obozowiczów wie dokładnie, ile, bo Agnieszka z Wrocławia pytała, a ja często zapominałem włączyć Garmina, np. jak zbiegaliśmy z Kasprowego nacisnąłem dopiero w połowie drogi na Halę Gąsienicową. Pstryk! Bo wcześniej byłem zajęty całym sobą jak...

więcej...

Share

Łobuz biegowy 2018

Witam obóz biegowy w Rabce jak trzecie w roku święta - letnie, sportowe. Starzy znajomi od lat, nowi znajomi od miesięcy i ci, z którymi się dopiero poznajemy. Najpierw na tarasie pensjonatu (od ośmiu lat zawsze tu mamy spotkanie organizacyjne i nigdy jeszcze nie padało). Potem w biegu po Rabce, kiedy pokazujemy wszystkim najbardziej rozbiegane miasteczko na Podhalu. Kiedy biegniemy przez park albo po szlaku co i raz ktoś z tubylców albo kuracjuszy rzuca, że też kiedyś biegał albo pokazuje, że potrafi utrzymać się z nami przez 150 metrów i to z plecakiem. Sportowa niedziela. Najpierw zdobywamy Luboń. Góra z tak pocztówkowym widokiem, że tutaj robimy ostatnio oficjalne zdjęcie w obozowych koszulkach. Przed szczytem jest czelendż - 600-metrowy wbieg, ostry pion. Do nielicznego grona tych, którzy...

więcej...

Share

BC 2018 Zwardoń – Pilsko

Tak naprawdę mój Beskidzki Czelendż zaczyna się drugiego dnia rano, kiedy zbieram się w drogę z Wielkiej Raczy na Krawców Wierch. Bo pada mi telefon, nie da się naładować, więc ruszam na szlak bez audiobooka, bez przymusu sfotografowania każdego widoku. I z ojcem za plecami. Z ojcem.prl, z tatą, byłem tu pierwszy raz 38 lat temu. Potem ten akurat zakątek mapy - górzysty, trawiasty Worek Raczański - odwiedzałem zazwyczaj sam, taki miałem odpał samotniczy pod koniec liceum. Raz byliśmy tu też z Dzikim. Ale teraz najbardziej jestem tu z tatą. Dziękuję mu, że mnie tu zabierał, że mnie zabierał wszędzie, bo góry to było dla mnie wtedy wszystko i to z tatą je odkrywałem. Właściwie to od taty dostałem te widoki lasów pofałdowanych po horyzont, zamkniętych...

więcej...

Share

Koń, który robił podbiegi

Jesteśmy w magicznej krainie. Miała być słoneczna, ale na razie jest głównie jak z bajki z mchu, paproci i mgieł Bo wychodzimy rano z Kingą na podbiegi w Rosochatym Rogu blisko Wigier, a tam koń jaki jest. I to niejeden. A jeden, kiedy biegniemy na podbiegi zrywa się z nami. Chyba sobie lubi polatać. Mamy wolne. Wolne bieganie będzie we wtorek rano, a w środę krócej, ale z szybszym elementem. Dzieci wstają, same schodzą na śniadanie, my wracamy na drugą turę, dzięki czemu Mały Yoda ma drugie śniadanko. A on je jak Pan Jaba (tak? Czy coś pomyliłem?). Bajka, normalnie bajka. Stanczyki, wreszcie tam dotarliśmy, gdzie wieje Kaliningradem. Piłka nożna z widokiem na Jezioro Hańcza, najgłębsze w Polsce. Gdyby się dało robić podbiegi z dna, to trzeba by...

więcej...

Share

Jak przygotować się do maratonu w 3 miesiące?

7 kroków do maratonu. Nazywają się po kolei: poniedziałek, wtorek, środa, czwartek, piątek, sobota i niedziela. Na jesieni cel jest jasny: maraton. Najlepszy na jaki mnie stać. Na wiosnę przyspieszyłem na ile mogłem - i mam teraz w fundamencie formy pasek szybkości. Niedzielne easy inaugurujące przygotowania po lekkim wyluzowaniu wyszło w tempie 5:13 min/km, a zwykle walczyłem ze sobą o 5:30. Wcześniej było sporo - jak na mnie w czerwcu - roweru. Zdjęcie z drogi do pracy, nazywam ten fragment dodatkowymi wakacjami. Droga do celu, to trening. Logiczny i konsekwentny. Poniedziałek. Będą biegi do pracy, bo mamy o 10. rano kolegium. 10 km easy, tydzień będzie się rozpoczynał od regeneracji. Wolałbym taki regeneracyjny trening robić we wtorek, ale realia życiowe też są ważne. No i będę miał jeszcze...

więcej...

Share

Być jak Asia Jóźwik

Ruszamy, na łuku ustawiam się na drugiej pozycji zaraz za Joanną Jóźwik. No bo przecież nie przed. Nie mam śmiałości wyprzedzić dziewczyny, która zachwyca szybkością na 800 metrów miliony telewidzów, nawet kiedy zamierza sobie truchtać po kontuzji. Bo jej trucht musi być chyba odrzutowy, bliski prędkości światła, anielski. Ale kiedy wychodzimy z łuku, czuję, że chciałbym szybciej. Wyprzedzam Asię Jóźwik (jakoś się tak przed biegiem spontanicznie przeszło na "ty", więc będę pisał na "Asia") i mówię, że chciałbym okrążenie robić w 1:22. Bo tak sobie wyliczyłem na złamanie 5:30 na milę. A, to wszystko dzieje się na stadionie AWF w Amatorskich Mistrzostwach Polski na 1 Milę, świetnie, profesjonalnie zorganizowanej przez Smokowskich i Spółkę imprezie. Startowaliśmy w ubiegłorocznej (chłodnej, październikowej) edycji i wtedy nabiegałem 5:46. Teraz mierzę...

więcej...

Share

Buty jednomilowe

W niedzielę startujemy z Kingą w mistrzostwach Polski. Co prawda amatorskich, co prawda na dziwnym dystansie 1 mili, ale mistrzostwa to mistrzostwa. Kiedy rok temu Smoki robili pierwszą edycję biegu, myślałem: fajnie, że znajomi mają taką inicjatywę. Zdziwiłem się potem na stadionie, że telebim, że my, tupacze na tym tartanie przenajświętszym, że serie puszczane co kwadrans z rozsądną liczbą biegaczy, a nie pospolite ruszenie. I kiedy dostaliśmy zaproszenie na drugą edycję 1 mili, to było dla mnie jasne, że to priorytet. Nawet przed Biegiem Truskawki, który chciałbym tu pozdrowić. A priorytet to znaczy, że jeszcze pielęgnujemy formę. Żeby ostatnim, może przedostatnim ostrzem zawalczyć w niedzielę na AWF-ie. Na razie mi się podostrzyło tempo easy, w końcu w moje właściwe rejony - dziś do pracy biegłem 10 km...

więcej...

Share

#kimbiega

Kim ona jest? Biegaczką. Chociaż biegaczką to od niedawna. Przede wszystkim jest znana i to nie z tego, że jest znana, tylko z tego co robi, mówi, pisze. Pokazuje się w telewizorze, ale nie po to, żeby zdobić ekran (co nie znaczy, że go nie zdobi), tylko żeby tam powiedzieć co myśli. Kim jest? Kto nie wie, nie zdradzę. Ale powiem, dlaczego mamy taką fotę otwarciową. Bo szykujemy się razem do Półmaratonu Praskiego (d. BMW Półmaraton Praski, coś jak ZPC 22 lipca, d. E. Wedel - młodsi: Google). Wyszło to jakoś niechcący, bo siedzieliśmy sobie przed monitorami, ona w swojej pracy, ja w homeworkingu i zgadało się o bieganiu. Ona że już dojrzała do półmaratonu, więc wymieniłem jakie są półmaratony w okolicy na jesieni, a ona...

więcej...

Share

Co się stało w 125 minucie biegu

W 125 minucie biegu niespełna półtora kilometra przed metą, stało się to czego wszyscy się obawiali. Kibole Szosta ostrzelali 41. kilometr maratonu z pancerfaustów, pociski wybuchały niemal pod nogami samotnie finiszującego Giżyńskiego. Zaraz po ogłoszeniu, że tegoroczne SuperMistrzostwa Polski w Maratonie odbędą się w Poznaniu kibole Szosta ogłosili, że miasto należy do nich, a ich idol zostaje zwycięzcą biegu. Kiedy zaskakująco rosła forma Giżyńskiego, a kolejne starty kontrolne potwierdzały, że reprezentant Warszawy jest w świetnej formie kibole Szosta wydali oświadczenie, że jeśli Giżyński wygra, to medal dostanie dopiero w Warszawie. Związek postanowił przyjąć żądania kiboli po tym, jak z przygotowanego na uroczystość podium nieznani sprawcy odrąbali siekierą najwyższy stopień pozostawiając siekierę wbitą w jedynkę. Chociaż komentatorzy przestrzegali, że to oddawanie kibolom scenariusza mistrzostw. Gdy zawodnicy wystartowali już...

więcej...

Share
staszewskibiega
147
 Zdjęcia
337
 ludzie
267
 Następujący
Grupa młodzieży 🏃🏼‍♀️🏃🏻🏃🏼‍♀️🏃🏻na wtorkowym Treningu Wspólnym KS Staszewscy nie tylko biegała (podbiegi oraz tempo progowe), ale po raz kolejny zmierzyła się z wyzwaniami ➡️ ćwiczeń kalistenicznych #treningwspolny #motywacja #runishappiness #wiszenietezSensacja archeologiczna w dziedzinie rekreacji! Znalezione w Rabce Zdrój fotosy z pierwszej połowy XX wieku wskazują, iż już wtedy grupy młodzieży odbywały ćwiczenia hygieniczne na obozach sportowych. #ksstaszewscy #obozbiegowy #rabkazdroj #biegamyjakdzicy #grupamlodziezyZ rodziną podobno najlepiej wychodzi się na zdjęciach. A najlepiej wchodzi się na Pilsko (1557 m npm)! #ksstaszewscy #wycieczkizdziećmi #szczytzdobytyWracam! Dzisiejsze Easy 🏃🏻w drodze do pracy. Poltorej godziny po 5:04 to ja dawno nie biegałem 😎 #running #working #ksstaszewscy #biegamdopracy #wysokieobcasyNa Treningu Wspólnym z KS Staszewscy #magnesia 👍😀🏃🏼‍♀️🏃🏻🏃🏼‍♀️🏃🏻Grupa Młodzieży na wtorkowym Treningu Wspólnym w deszczu i słońcu 🏃🏼‍♀️🏃🏻🏃🏼‍♀️🏃🏻🏃🏼‍♀️ #treningobwodowy #rainbow #rainrun #ksstaszewscy #bieganie #wzmacnianie #koncertowa #grupamlodziezy #twardzielePodobno w sobotę #dzienojca To ja się już dziś pochwale ostatnim startem 🏃🏻syna 😁👍🏆🥈 #1mila #dzieci100m #srebrnymedal #ksstaszewscyGoniąc Asię Jóźwik. Sportowa niedziela, dobra zabawa. Bieg #1mila  #ksstaszewscy #staszewskibiega #jozwikmakontuzjeSprawność ogólna na plotkach. #treningwspolny #grupamlodziezy