Top

Author: Staszewski Wojciech

KS Staszewscy / Articles posted by Staszewski Wojciech

10 km do skutku

Jak poprawić się na dychę? Wyraźnie i zauważalnie. A na koniec prośba o zrzutę i wrzutę dla naszej reprezentacyjnej sztafety #biegamdobrze na Ekiden. Pomożecie? To proszę TUTAJ :-) Zeszłotygodniową dziesiątkę w Starych Babicach, gdzie sukcesy i porażki mierzone były sekundami strząsnąłem już z pleców. Nie może tak być, że pół roku treningów ma się wyrażać w sekundach. Pół roku treningu ukierunkowanego na 10 km musi zagrzmieć. Musi być wielki progres albo wielkie bum. Wielka radość na mecie albo potężne, bezsilne łupnięcie pięścią w stół z bezsilności, że mi ten pociąg z szybkością już całkiem odjechał. Że moje węglarki wiozą węgiel w formie tłuszczu, a na ten zaklęty w glikogen nie mam już zaklęcia. Sezamie otwórz się! Dobra, ale dostaniesz tylko paliwo na wysiłki tlenowe. Pracy w...

więcej...

Share

10 km czy maraton? Poradźcie!

Sreberka. Moglibyście na nas mówić sreberka i do tego ze złotkiem w bonusie. Dziesiątka Babicka zakończyła się dla drużyny dobrze. A dla mnie - znakiem zapytania. I w tej kwestii proszę Was o radę: zapisać się na Orlenie na maraton, czy na poprawkę 10 km? Dojeżdżamy do Starych Babic w ostatniej chwili, bo GPS wyprowadził nas dosłownie w pole (wpiszcie w Google Maps "Stare Babice" i zobaczycie, gdzie wylądujecie). Piątka z Jadzią i Wieśkiem w locie, rozgrzewka z Kubą, Mariuszem w przelocie. Miga Marek-Rakieta, w drodze na start zaczynamy się z Kingą kłócić, Dziki na rowerze każe się nam pogodzić. Dzięki Dzikiemu mam tę fotę z trasy. To jest już po nawrocie, kiedy biegniemy pod wiatr. Wiatr rozwiewa złudzenia. Złudzenie było takie, że wiało na początku w...

więcej...

Share

Stary biegacz w Starych Babicach

Ostatnia prosta na Babicką Dziesiątkę. Paradoksalnie, że piszę o ostatnich treningach do - jak to sobie określiłem - głównego startu wiosny, a za oknem ostatni dzień realnej zimy, temperatura plus 7, odczuwalna plus 3. Misterna konstrukcja makrocyklu treningowego wymyślona na początku stycznia trzeszczy i napina się z mrozu. A do Starych Babic jedziemy z Moją Sportową Żoną drugi raz, wracamy po dwóch latach. Zapisaliśmy się na tegoroczne zawody zanim Babicka Dziesiątka poprosiła nas o rękę i zostaliśmy partnerami biegu - bo nam się tam w pierwszej edycji spodobało. Szybka trasa, nieoczekiwanie sympatyczne miasteczko, które każdy Warszawiak mija jadąc do puszczy, przecudnej Puszczy Kampinoskiej. I nie zajrzy - bo czemu miałby zajrzeć - na rynek, na którym zatrzymał się XIX wiek, gdzie z pewnością przechadza się miejscowy...

więcej...

Share

Czy Pobiegłem Dobrze

Dobrze. Opowiem jak było. Półmaraton Warszawski nie zaczął się dla mnie o 10. rano w ostatnią niedzielę. On się dla mnie zaczął 11 listopada około godziny 12., kiedy zawiedziony swoim smutnym wynikiem w Biegu Niepodległości - nie złamałem 39 minut - zacząłem planować sezon startowy 2018. Uwaga! Jeżeli chcecie zobaczyć na żywo w internecie, jak będę cierpiał - to na końcu jest zapowiedź! Plan z jesieni: podciągnij, chłopie, szybkość, póki możesz. Ciągnąłem więc tę szybkość na sankach od początku marca, bo wcześniej była siła, na której należy tę szybkość zbudować. A w marcu też była siła, bo mróz, lód, mini-obóz biegowy. I niewiele tej szybkości zbudowałem, a nie przyłożyłem się też do wytrzymałości, bo ciągle jestem leniem i zbliżenie się do tempa 5:00 na długich wybieganiach mi...

więcej...

Share

Ile żeli zjeść na półmaratonie?

Dziś matematyka biegowa. Ile gramów trzeba wciągnąć na półmaratonie albo maratonie i jakiego żelu, żeby odlecieć. Wreszcie wczytałem się w te cyferki na tylnej stronie opakowania i muszę chyba przemyśleć politykę żywieniową w trakcie biegów. Za tydzień Półmaraton Warszawski, moje święto biegania, bo to mój półmaraton. W weekend mieliśmy zaplanowany ostatni sprawdzian, start kontrolny pozwalający postawić prognozę startową - tyle, że zima wróciła i było pozamiatane już przed startem. Zamiast wpisywania naszych wyników w Liczydło Biegowe będzie więc wróżenie z żeli. Zacznijmy od podstaw. Jakie jest zapotrzebowanie energetyczne na półmaraton, jakie na maraton? Ile kcal powinniśmy mieć zmagazynowanych w glikogenie (w mięśniach i w wątrobie)? Ile będziemy potrzebowali na trasie i ile mają najpopularniejsze żele? W książkowo-internetowym riserczu natrafiłem na świetnie odrobioną pracę domową z tego zakresu: wpis...

więcej...

Share

Obóz mi się śnił

Ostatni czwartek pełnej zimy. Niby trochę cieplej, ale góry skute breją. Wyżej śnieg, ale zanim się dobiegnie na śnieżne szlaki z widokiem, trzeba przedrzeć się przez breję. Jedziemy na stadion: trawa, na której mieliśmy ćwiczyć siłę dynamiczną i sprawność ogólną pokryta breją i nasączona wodą. Bieżnia-gruda. Alternatywnych gór nie znajdziemy, zresztą mniej więcej tego się spodziewaliśmy. No może błota mniej zamarzniętego. Ale szukamy alternatywnego stadionu. Jest! Idealnie wydłużony walec alejek w parku zdrojowym w Rabce między kafejką Słodziutka (albo Maleńka, nie pamiętam, bo na kawę lepiej pójść obok do tężni) i pomnikiem papieża, tego papieża. Znajdujemy też przeschnięty trawnik bliżej kafejki na rzucanie piłkami lekarskimi, a mini-płotki i drabinki koordynacyjne będą w alejce. W piątek rano przyjeżdżają pionierscy uczestnicy I Mini-Obozu w Rabce-Zdrój. Po rutynie siedmiu obozów...

więcej...

Share

Kto jedzie na mini-obóz

Kiedy półtora miesiąca temu wpadliśmy na pomysł wiosennego mini-obozu w Rabce, zastanawialiśmy się na głos, czy będzie śnieg i mróz, czy już minie. Cha cha cha. Dalej to wiecie: rzuciliśmy hasło, znaleźliśmy w Rabce hotel idealniejszy na zimę (nie ma odkrytego basenu, a ma saunę i jacuzzi) nomen omen o nazwie Wiosna i chyba Wam się spodobało, bo miejsca rozeszły się, jak świeże buteleczki. A potem zaczęliśmy myśleć, co my możemy dla Was zrobić. Super treningi, porządną prezentację o treningu, to się wie. Ja wprowadzę trochę twórczego chaosu, a Kinga nałoży na to pruski ordunk i dzięki temu będzie luz, a jednocześnie wszystko będzie grało. To oczywistości, kto nas zna (choćby z bloga, choćby jak Bartek w pomarańczowej bluzie, który zagadał do mnie na szóstym kilometrze w...

więcej...

Share

Jak się nazywa kobieta-sportowiec?

Hej! Podopieczni i Sympatycy! Zapisujcie się - proszę/namawiam - na zawody jako KS Staszewscy. Ale zanim do tego wątku dojdę, trzy akapity o igrzyskach, bo sporo smutku po nich w człowieku zostało. Smutne było, kiedy Weronika Nowakowska wyruszyła na trasę biathlonowej sztafety pierwsza i już-już chwytałem za słuchawkę, żeby zgłosić szefowej Wysokich Obcasów temat: biathlonistki. Co za piękna byłaby historia, dziewczyny latami trenujące bez sukcesów znanych poza środowiskiem biathlonowym, a tu taki piękny medal na tych nędznych w polskim wykonaniu igrzyskach! Byłaby, gdyby Nowakowska dobiegła na miejscu, które byśmy zapamiętali, a nie chcielibyśmy zapomnieć. Smutno było, kiedy Justyna Kowalczyk kończyła koronną konkurencję na 14. pozycji. Bo chociaż trudno było wierzyć, że przywiezie z Korei medal, to trudno było nie liczyć na cud. Wiem po sobie, bo też...

więcej...

Share

Motywator

Zbliża się od tyłu i krzyczy dawaj, dawaj. Biegający kibic, psychofan, cichociemny spod bloga, który chce mnie pociągnąć. To się z nim łapię gdzieś koło trzeciego kilometra, za chwilę widzimy ludzi nadbiegających z przeciwka po agrafce. Jedziesz. Dobrze. Trzymaj się, trzymaj. Pokrzykuje na tych z przeciwka. Ma tu samych znajomych? Co za gość! [caption id="attachment_6676" align="aligncenter" width="480"] Fot. RunFoto: https://www.facebook.com/RunFoto2017/[/caption] Na tym zdjęciu - z pierwszego kilometra kabackiego Grand Prix Warszawy - Motywatora nie ma. Bo taką mu nadałem ksywkę Motywator. Skojarzyłem, że już raz ścigaliśmy się na ostatnim kilometrze kabackiego parkrunu i wtedy Motywator robił to samo. Dopingował mnie, żebym go dogonił. A potem mówił, że to go motywuje, że tak krzyczy do innych, pomaga. Po trzech kilometrach postanawiam mu pomóc. Bo ścieżka jest wyślizgana, udeptana jakby...

więcej...

Share

Walka na Dobro. Dołączysz do mnie?

Walka na Dobro przed Półmaratonem Warszawskim. Dołączycie? Moja - a może już "nasza" - drużyna biegnie i działa na rzecz Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. A jak doczytasz do końca, to zobaczysz, jak zmusić mnie do zrobienia deski (plank) ponad siły - na żywo w necie. Wszystkie dzieci nasze są, pamiętacie? Nie wszystkie mają jednak tyle szczęścia, co nasze. Nie wszystkie mają rodziców odpowiedzialnych za dobre życie swoje i bliskich. Nie wszystkie mają rodziców. Są jeszcze dzieci niczyje. Dzieci, które nie mają rodziców. Albo takie, które rodziców mają, ale wolałyby - o tym myślą wieczorami - ich nie mieć, bo wtedy byłoby bezpieczniej. Ok, kończę podbieg na górkę patosu. Ale bez wielkich słów, to prawda. Są dzieci, które są w życiu tak porzucone, jakby były niczyje. Powtarzam ten...

więcej...

Share
staszewskibiega
131
 Zdjęcia
276
 ludzie
222
 Następujący
Jeśli przed niedzielnym biegiem masz jeszcze w planie 🏃🏻🏃🏼‍♀️trening - to najważniejsze będzie ROZCIĄGANIE po treningu. Pokażemy Ci to na Obozie Biegowym w Rabce 28.07-04.08. CU 👋 #ksstaszewscy #stretching #obozbiegowy #wystarczylawkaMini-obóz biegowy 🏃🏻🏃🏼‍♀️🏃🏻🏃🏼‍♀️w Rabce czyli jak zostawiliśmy w górach ⛰zimę i przynieśliśmy Wam wiosnę. A zapisy na LETNI OBÓZ w Rabce 🌞znajdziesz tu: //ksstaszewscy.pl/oboz/Rabka jak Islandia. Podbiegi na Maciejowej na I Mini-Obozie biegowym w Rabce. #obozgiegowy #bieganiepogorach #ksstaszewscy #islandiaRabka-Zdrój - dzień przed I Mini-Obozem Biegowym 🏃🏻🏃🏼‍♀️🏃🏻🏃🏼‍♀️🏃🏻🏃🏼‍♀️Pobiegniemy po wiosnę 🌿☘️🌸🌻🌾🌞 #ksstaszewscy #obozbiegowy #bieganiepogorachGrupa młodzieży 🏃🏼‍♀️🏃🏻🏃🏼‍♀️🏃🏻pokonała dziś po ➡️ 960 stopni na schodach pod Zamkiem Ujazdowskim uzupełniając trening ćwiczeniami na mini-plotkach. Kończyliśmy na nogach miękkich jak śnieg 🌨☃️😀 #bieganie #trening #treningwspolny #grupamlodziezy #agrykolaLatanie ✈️ Czyli dziennikarz przy pracy 😎 #bieganie #nietylkobieganie #trening #fitness #bungeefitness #bungeefitnesspolskaChłopaki po treningu. Jeden biegowym, drugi piłkarskim. #endorfiny #malyyoda #staszewskibiegaNajlepszy moment weekendu ❤️ #malyyoda #nietylkobieganie #bałwan #bałwanekWeekendowe długie wybieganie. Dotarłem do Konstancina i spotkałem zimę nad rzeczką opodal #bieganie #zima #uzdrowiskokonstancin