Top

Author: Wojciech Staszewski

KS Staszewscy / Articles posted by Wojciech Staszewski

Mini-obóz marcowy!!!

Jakie jest niebo nad Gorcami na początku marca? Co szepce wiatr od Beskidu Wyspowego? Coś w stylu: na nizinach już wiosna, ale jeszcze wolniej, wolniej, wstrzymaj konia, nie przyspieszaj zanadto, zrób jeszcze siłę biegową, tu śniegi, szrony, ostatni oddech zimy, ostatnia szansa na wzmocnienie bazy. A niebo przypomina, że jest rozpięte nad górami, a góry to wolność biegania i zastrzyk hemoglobiny w jednym. Postanowiliśmy do tego dołożyć jeszcze dwa zastrzyki na stadionie - jeden z siły dynamicznej, a drugi z szybkości. I nazwaliśmy tę mieszankę Mini-Obozem Biegowym w Rabce. Czekamy na Was na początku marca. Od 9 do 11, od piątku do niedzieli. Biegało nam to po głowie od paru lat, ale teraz słowo stało się faktem. Teraz trochę making off. Szykowaliśmy ofertę na tradycyjny letni obóz,...

więcej...

Share

Piątka z pięty

Sobota rano. Mały Yoda daje pospać, ale musimy szybko wstawać, bo zaplanowaliśmy z Kingą sprawdzian na parkrunie. Po powrocie z gór wcale nie śmigamy na treningach, wręcz przeciwnie, biegamy ciężko jak słonie, jak żółwie, jak lokomotywy. Większe zamulenie ciągłą siłą biegową niż strzał hemoglobiny. Rano w łóżku wrzucam jeszcze na Facebooka KS Staszewscy filmik o pracy ramion, który Kinga parę dni wcześniej wyszukała w sieci. Filmik ma rację: pracuj rękoma przód-tył, a nie na boki. Tyle że model do tego karykaturalnie pracuje nogami, stara się za wszelką cenę biec "z palców", czyli ze śródstopia. Wysokie uniesienie kolana razem z bardzo podkreśloną pracą ramion daje karykaturalny efekt: jakby bohater kina niemego pokazywał, że zaraz zerwie się do ucieczki. Zrywam się gdzieś tak o 8.35, banan, cola, ubranie, rozgrzewka...

więcej...

Share

Osiemnastka

Będę się starał. Nie próbował, bo nie ma próbowania. Tylko będę się starał. W nowym roku, osiemnastym, roku w którym nasz wiek wchodzi w pełnoletność, będę się naprawdę starał. Poprawić wszystkie życiówki w M-50. Obecne, czyli w komplecie pochodzące z 2017 roku, to 19:01, 39:08, 1:25:59 i 2:59:15. Odpowiednio na dystansach 5, 10, 21 i 42 km. Nie przestać walczyć o życiówkę w maratonie. Szukać nowych dróg, pomysłów treningowych, żeby to się stało realne. Szukać nowych dróg, pomysłów treningowych dla Podopiecznych KS Staszewscy. Dołączyć ćwiczenia wzmacniające podczas BPS-u przed ważnymi startami i wytrwać. Biegać szybko na wiosnę, nie tylko na zawodach, ale też przyspieszyć do normy na treningach. Odzyskać spokój, nie złościć się w domu. Cieszyć się pracą - robić w niej dużo rzeczy, które...

więcej...

Share

Góralu, żal

Góry, moje góry. Kocham was od dziecka, a co jakiś czas dostaję takiego plaszczaka w pysk. Nie żeby bolało, tylko ręce opadają. Nie opadają mi ręce, że nie jeżdżę na nartach tak jak moja sportowa szwagierka (zdjęcie wyżej) albo Moja Sportowa Żona (niżej). Bo one góralki z krwi i narciarki z kości. Ruchów nabytych w wieku przedszkolnym nie nauczysz się później, zwłaszcza, jeśli jesteś tak sztywny, jak ja. Bo w ruchach jestem sztywny. Opadają mi ręce podobno, kiedy biegniemy we trójkę na Luboń Wlk. Kinga z Sabiną cały czas to komentują, rzeczywiście przy wolnym biegu nie mobilizuję się do naturalnej pracy rąk. Biegnę jak sztywniak. Aż się na Małym Luboniu, w połowie drogi z Zakopianki do schroniska zatrzymałem, żeby zrobić fotę. Pamiętam ten widok z wycieczki w góry ze...

więcej...

Share

Święta Rabka

Spotkaliśmy w Rabce zimę, jesień, ja spotkałem prawdziwą sarenkę, ale umknęła z kadru. Biegałem z duchami, na Krzywoniu myślałem o tacie, o Janku, o mamie i o Jezusie. Biegałem z radością zwłaszcza po nowej trasie, o której nam patriarcha rodu opowiedział przy Wigilii - z Obidowej w stronę Turbacza, niespodziewanie płasko pod górę. Myślimy o tej trasie w kontekście sierpniowego obozu. Zazdrościcie? Wpisujcie miasta ;-) ...

więcej...

Share

Życzenia dla biegaczy

Spokoju. Życzę Wam dużo spokoju w sobie. Bo człowiek spokojny może być Jedi, może być szczęśliwy na szlaku, może cieszyć się na mecie. Z życiówek też, ale życie jest jedno, a poza tym jest wektorem, więc jeśli życiówki są za nami na osi czasu zostaje tyle innych radości. Złe emocje miałem od wczoraj. Obawiam się, że rząd PiS-u robi już intensywną rozgrzewkę przed wybiegnięciem z Europy. A po poczytaniu komentarzy w internecie obawiam się, że będzie to bardziej masowy bieg niż nam się wydaje z perspektywy naszego bąbla społecznego. Obawiam się, że to nie żarty i że to się skończy na ulicach, i to skończy się źle. Przypomina mi się Majdan. Dziś na treningu po zimnej Warszawie lekko ściętej mrozem przypominał mi się bardzo bieg do...

więcej...

Share

Trening pod choinkę

Podopieczny Kuba napisał, jak nie cierpi wychodzić w te mroźne noce na trening. Odpisałem, że szacun, bo ja już w smutne popołudnie nie mogę się zebrać. Biegam rano, a życie chociaż rzuca mną po burtach, to ten komfort ciągle mi daje - że mogę biegać na początku dnia i to nie musi być o świcie. Zima to nie jest dobra pora do niczego. Wiem, narty, ale myślę, że to jedna wielka racjonalizacja, której dokonała ludzkość, żeby ratować się przed zimową depresją. Najlepsze, co zima może zrobić, to się szybko skończyć. A ona się dopiero zaczyna za trzy dni. Jak biegacze mogą sobie zimę zracjonalizować? Zaczynając okres przygotowawczy do wiosennego sezonu startowego. Powiem więcej: nie możemy sobie tego odpuścić. Każdy odpuszczony zimowy trening - z tych must do...

więcej...

Share

Srebro, które nie cieszy

Gdybym miał szukać sportowej metafory dla tego, co zdarzyło się na Grand Press, to wyobraźcie sobie, że biegniecie w maratonie, dobry bieg na czas około 3:08-3:09. Wszystko idzie dobrze, przyspieszacie nawet. I na ostatnim kilometrze okazuje się, że nie myśleliście nawet, że jest aż tak dobrze. Że można teraz zafiniszować i zaskoczyć siebie oraz publiczność. I wpadacie na metę. Patrzycie na zegarek, a tu zamiast nieoczekiwanego złamania trójki 3:00:02. O włos. Wynik dużo lepszy niż planowane 3:08-3:09. Ale rozczarowanie znacznie większe. Tak było na wtorkowej gali Grand Press. Szedłem, przypomnę, z nominacją w kategorii wywiad za rozmowę z krakowską sędzią Moniką Nawarą-Chodak "Nigdy nie spotkałam diabła" w "Twoim Stylu". Szedłem z satysfakcją, że znalazłem się w finale olimpijskim, że pobiegnę przed rozemocjonowaną publicznością, a potem sobie spokojnie...

więcej...

Share

Finał Mistrzostw

Jeśli dziś wtorek, to stoję właśnie razem z pięcioma konkurentami w blokach startowych. W wielkim finale najważniejszego konkursu branżowego Grand Press. I to w niebylejakiej kategorii Wywiad. Dostałem nominację za rozmowę z krakowską sędzią Moniką Nawarą-Chodak. Tytuł mocny: Nigdy nie spotkałam diabła. Wywiad zaczął się tak. Twój Styl: Kiedy ostatnio sąd gotował obiad? Monika Nawara-Chodak: W niedzielę rano. TS: Co sąd ugotował? MN: Botwinkę, bo jestem specjalistką od zup. Zostawiłam ugotowany obiad razem z wytycznymi dla męża, jak go podgrzać. I poszłam do sądu, dopracować duży wyrok w sprawie paliwowej, który ogłaszałam w poniedziałek. Kiedy doszliśmy do takich obserwacji, wiedziałem, że jest nieźle: MN: Sprawy o morderstwo są z reguły bardziej czarno-białe. Oskarżony jest zwykle załamany, dociera do niego, że złamał sobie życie, ale także, że odebrał je drugiemu człowiekowi. Tak było...

więcej...

Share

Justyna K.

Justyna wstaje o 6.00, kawa i za pół godziny wychodzi na mróz. Idzie pobiegać na nogach. Zaznacza ze śmiechem, że "na nogach", bo to takie inne, nietypowe bieganie. 30-40 minut biegania i wraca do hotelu poćwiczyć na trenażerze narciarskim - pociąga za gumy oporowe, jakby biegła na nartach. Jeszcze lekka gimnastyka i idzie na śniadanie. Opowiedziała mi o tym przez telefon ze szwajcarskiego Davos, gdzie w weekend startuje w sprincie i na 10 km - niestety oba biegi stylem dowolnym czyli łyżwą. A Justyna ani nie jest w tym dobra, ani tego stylu nie trenuje. Więc to będzie start bardzo treningowy zapewne. Po śniadaniu ma wolną godzinę i wychodzi na trening. Raz interwały, raz długie wybieganie, średnio dwie godziny. Dwie godziny (no, może półtorej) interwałów, mieści Wam...

więcej...

Share
staszewskibiega
122
 Zdjęcia
231
 ludzie
178
 Następujący
I pomyśleć: dorośli ludzie. #ksstaszewscy #bieganie #treningwspolny #trening #grupamlodziezyA to już widzieliście szanowne cepry? :-) #oboz #obozbiegowy #bieganie #bieganiewgorach #ksstaszewscyWojny Gwiezdne zawsze możesz mieć. Chwile przed odlotem. #staszewskibiega #starwars #gwiezdnewojny #mocBack in Gazeta :-) Z nową szefową w WO Praca. #dobrazmiana #wysokieobcasy #nowewyzwaniaPoczwórna widokówka z jednych i tych samych świąt #rabka #rabkaiokolice #ksstaszewscy #staszewskibiegaWarszawa świeci blaskiemTo już dziś 🏃🏼‍♀️🏃🏻🇵🇱! #biegniepodleglosci #ksstaszewscy #strzalw10 #profilaktywny #olazaczynalaodzera Więcej 🖥📲na blogu StaszewskiBiega.plKrakow dzień przed półmaratonem #ksstaszewscy #podadasiemStart biegu #1mila w sobotę na AWF. Jak poszło i selfie z Milą - wieczorem na blogu StaszewskiBiega.pl