Top

Author: Staszewski Wojciech

KS Staszewscy / Articles posted by Staszewski Wojciech (Page 25)

Zimny prysznic

Zadzwonił do mnie jak druga żona, że się martwi, czy na pewno powinienem jutro pobiec. Moja Sportowa Żona siedziała obok, wracaliśmy właśnie ze spotkania reporterów u Małgorzaty Szejnert pod Kazimierzem, i potakiwała, żebym nie jechał do Radomia. Wzięty w dwa ognie nie poddawałem się. I wtedy Dziki zapytał: po co biegnę?Odpowiadałem sobie na to pytanie już na trasie. Bo wcześniej wiedziałem: napisałem na blogu, że biegnę, rozpisałem konkurs, umówiłem się z Podopieczną Alicją, że ją zabieram z parkingu pod Go Sportem i jedziemy razem. Czyli, że ważne jest dla mnie, żeby dotrzymywać postanowień i nie cofać się z byle powodu.Tyle że fakt, że powód był. Do połowy tygodnia byłem w idealnej formie. Wtorek – interwały z podopiecznymi KS Staszewscy w rewelacyjnych tempach i to po...

więcej...

Share

Obóz w Rabce – final call

Na obozie w Rabce też gramy w piłkę. Ale nie po to, żeby sobie pograć, tylko żeby zrobić trening krosowy z niespotykaną motywacją. Gramy na naprawdę stromym zboczu i jedna bramka jest na górze, a druga na dole, po przerwie zmiana stron.Piłka jest teraz dookoła. Stukam w klawiaturę, a w tle szemrze mi strumyk meczu Irlandia-Szwecja. Niestety wzrok mi poleciał i do pisania muszę zdejmować okulary, a kiedy komentator się podnieca, to szybko je zakładam, żeby zobaczyć bramkę. Do przerwy 0:0.Wczoraj niespotykana emocja - wygraliśmy mecz na turnieju. Wprawdzie prawdopodobnie z najsłabszą drużyną mistrzostw, ale piłka jest okrągła i nie wiadomo, co za historia tu się zaczyna.Oglądaliśmy mecz rodzinnie - z Moją Sportową Żoną, córką gimnazjalistką i Małym Yodą. MSŻ uwijała się, jak żona z...

więcej...

Share

Greckie truskawki

W połowie dystansu biegnę na czele grupki, która walczy o srebrny medal. I zaczynam niepotrzebnie kalkulować: jeśli nikt nas nie dogoni, to mam miejsce w szóstce, to spełnione marzenie. A jeśli nikt z tej grupki mnie nie przegoni, to mam spełnione sny, bo marzyć bym o tym nie śmiał.Gdyby była inna, to wstałaby w niedzielę leniwie, bo w niedzielę się człowiek nigdzie nie spieszy, zwłaszcza w Grecji, zwłaszcza na wakacjach, zwłaszcza zwłaszcza. Zeszłaby w szlafroku na śniadanie, bo gdyby była inna, to chodziłaby rano w szlafroku białym, kąpielowym. Po drodze hotelowym ręcznikiem zajęłaby najlepszy leżak, taki, który złapie dokładnie tyle słońca i tyle cienia, ile trzeba. Zjadłaby pół avocado, serek kozi skropiony oliwą balsamiczną i delektowałaby się smakiem kawy pod greckim niebem.Ale taka Moja Sportowa...

więcej...

Share

Witajcie w nowych stronach

Zachwytu doznałem w drodze na wtorkowy trening. Mieliśmy interwały na Agrykoli z Podopiecznymi, a ponieważ człowiek przed Półmaratonem w Radomiu musi też nawrzucać sobie trochę wytrzymałości, to dobiegłem na Agrykolę z Kabat, godzinę. I tę godzinę, w najprawdziwszym pierwszym zakresie - tętno 145 - zrobiłem w średnim tempie 4:56. Jak się kliknie tutaj, to wszystko można zobaczyć.Ileż czasu zmarnowałem na truchtanie. Nigdy więcej treningów po 5:40. A przynajmniej póki będę łamał trójkę, nie 3:30 w maratonie. A przynajmniej, jeśli ten trening nie jest rodzinną wycieczką biegową z Moją Sportową Żoną do Konstancina. Ale wtedy mocniejsza końcówka na dokrętkę.Przed tym biegiem wyglądaliśmy tak:Pamiętam, jak zaczynałem prawdziwe bieganie po prawdziwej Warszawie. Jak przestała mi wystarczać dzielnica Wola, w którą rzuciły mnie wtedy rozstania i powroty - i...

więcej...

Share

Na początku był Rzeźnik…

Już na początku pierwszej kadencji rządów PiS rozpoczął się atak na biegaczy. W maju 2016 roku odbyła się tzw. Pierwsza Batalia o Rzeźnika. Władze Bieszczadzkiego Parku Narodowego nie zgodziły się na organizację kolejnej edycji kultowego biegu ze względu na natłok biegaczy na trasie oraz erozję gleby. Nikt w środowisku biegowym nie dysponował danymi o ruchu turystycznym ogółem ani tym bardziej o wpływie zwiększonego ruchu na glebę, dlatego środowisko spolaryzowało się - część zarzuciła nowej władzy sprzysiężenie przeciw biegaczom, część zarzuciła biegaczom brak patriotyzmu.Sytuację komplikował fakt, iż organizatorzy Biegu Rzeźnika rzeczywiście "podłożyli się" opinii publicznej. Komercyjny rozmiar biegu, a zwłaszcza ukrywanie problemów z trasą (mimo pobrania opłat) spowodowało, że dyskusje w środowisku biegowym koncentrowały się wokół tego, kto winien - organizatorzy czy władze parku. Zwyciężyło w...

więcej...

Share

WWW 20.16

Wiosenna Wyprawa Wujów - WWW - zmasakrowała mnie energetycznie jak maraton. Jechaliśmy już czwarty rok z rzędu w gronie tzw. wujów, który to termin powstał na pępkowym Małego Yody. Każdy wuj wie, że jest wujem i już.Dziewiąta rano, niedziela, zbiórka przy Dworcu Gdańskim. Ruszamy, najpierw przez most, przez industrial kolejowy, Dziki, który jest odpowiedzialny za ten odcinek oprowadza po resztkach konstrukcji starych mostów w Instytucie Dróg i Mostów. Dla mnie to lekki surrealizm, a na blogu biegowym ten akapit broni się o tyle, że tam pracuje Rob, który jest świetnym facetem i złamał właśnie 3:24 w maratonie. Brawo. Mam nadzieję, że nie złamałem tajemnicy państwowej.Potem wzdłuż Kanału Żerańskiego. Tam wujowi Grzegorzowi pęka siodełko, nie żeby był ciężki, tylko taki przypadek. Naprawianie, kupa śmiechu. Wuj Daniel...

więcej...

Share

Więź

Na starcie staje Paweł. Paweł, człowiek-historia, inna historia. Trzy razy zacząłem pisać, jaka, ale wykasowałem. Człowiek-tajemnica.Fot. WojtekJuż rok temu biegał w reprezentacji Kancelarii na Ekidenie, finiszował na piątkę. Teraz otwierał siódemką. 29 minut i po ptakach, dobra robota.Potem biorę pałeczkę od Pawła i ruszam. Zdjęcia zrobiła podopieczna Alicja (mniejszość fińska pod blogiem).Fot. AlicjaNo i co, staruszku? Rozjechał cię trochę ten maraton. Tydzień regeneracji już nie wystarcza. Szybkość umarła, wyparowała. Grzałeś na półmaratonie z tętnem blisko 180, a tu zaczynasz po 171 i nie idzie się bardziej rozpędzić. Słońca coraz więcej, glikogenu coraz mniej. Kończy się w 38:58, słabo, chociaż ciągle daje to szanse na złamanie trójki. Bo jesteśmy drużyną.Oddaję pałeczkę Adamowi.Fot. AlicjaNa miejscu jest już cała ekipa. Siadamy na ławce przy trasie i żyjemy biegiem....

więcej...

Share

Nie od razu Radom zbudowano

Polska Radomiem Europy. Dowcipne? Sorry, jeśli ktoś z Radomia, ale dla mnie tak. Jest taki fanpage na FB. A Radom puentujący niezłą "Siódemkę" świetnego Ziemowita Szczerka jest w tym kontekście zabawny.A: nie od razu Radom zbudowano. Też śmieszne? Nie wiem, to moje.W mojej świadomości Radom budował się skokowo. Najpierw pojechała tam ze mną mama, miała w Radomiu jakąś daleką rodzinę, chyba chciała mnie pokazać im pokazać w 1977. Rok później mama umarła, a ja dalekiej rodziny już nigdy nie zobaczyłem.Z tamtego wyjazdu pamiętam nędzę i grozę po Radomiu 1976 (młodsi: google). Potem słuchaliśmy o tym na kasetach Jana Krzysztofa Kelusa. Teraz Kelusem podnieca się prawica, która KOR (młodsi, wiecie co) uważa za piątą kolumnę, a KOD za szóstą. Pokręcone. Ja wciąż czerwony Radom pamiętam siny,...

więcej...

Share

Srebrny medal

Stajemy na starcie, zimno, cudownie i jedziemy. W głowie mam liczby, które mają określić moją wartość. Tak jak euro wart jest ileś złotych, tak Staszewski wart jest ileś minut, ileś minut poniżej trzech godzin, a ile, to się okaże właśnie za niecałe trzy godziny.Ruszamy o 8.45. Pod wiatr, ale się tego nie czuje. 4:06, 4:03, 4:01 i podbieg, tu 15 sekund planowo tracę. Na górze Dziki na rowerze, dołącza, zrobi mi ajfonem fotoreportaż z biegu, z chwil chwały i z momentów zdychania.To koło Kancelarii Premiera. Beata podpisz.4:03, 4:00, 4:07, 4:02, 4:00. Tempo-cieszynka. Dziki co jakiś czas mnie stopuje ostrzegawczym "3:59", robię rzut oka na stoper i odpowiadam "tętno 168". Czyli, że mogę, parametry pozwalają tak biec. I wiatr pomaga. Potem odbierze.Bo ja już wiem, że...

więcej...

Share

Pech

Czy pech istnieje? Nie wiem, może to czysta osobliwość wynikająca ze statystyki. Ale jeśli istnieje, to trafiłem właśnie na żyłę pecha. Mam nadzieję, że ją wyczerpałem.Pech pojawił się w sobotę. Wyjeżdżamy na 10 km w Starych Babicach i w samochodzie okazuje się, że nie wziąłem telefonu. Wszystko mam, żele, herbatę w kubku, nawet pamiętałem, żeby przypomnieć Mojej Sportowej Żonie o dowodzie osobistym, bo ona też startuje. Wszystko mam poza telefonem.Jedzie z nami córka-gimnazjalistka, w czasie biegu zajmie się Małym Yodą, a po będzie rozdawać ulotki Kancelarii. Pytam, czy ma w telefonie google maps. Ma.Nie to, żebym nie wiedział, jak dojechać do Starych Babic. W oczach mam drogę ze starych Bielan do puszczy, bocianie gniazdo, za nim drogowskaz na Babice w lewo. Tylko, że to jest...

więcej...

Share
staszewskibiega_ksstaszewscy
184
 Zdjęcia
466
 ludzie
587
 Następujący
Treningowe zawody 🏃🏼‍♀️🏃🏻🏃🏼‍♀️🏃🏻🏃🏼‍♀️w Lesie Kabackim - bieg do wspólnej mety (z handicapem). Sądząc po naszych szybkościach - idzie wiosna! Na następną edycje Dziesiątki do Dziesiątej zapraszamy za miesiąc - 17.03. Szczegóły na FB: KS Staszewscy - Trenuj Bieganie. #ksstaszewscy #podopieczniisympatycy #10do10 #biegdowspolnejmety #dolaczdonas  #jakonatamweszlaWbijaj: https://ksstaszewscy.pl/oboz/ 🏃🏼‍♀️🏃🏻🏃🏼‍♀️🏃🏻🏃🏼‍♀️👍😃📲 #najlepszyweekendmarca #obozbiegowy #ksstaszewscy #rabka #dozobaczenia„Kiedy jedno spada w dół, drugie ciągnie je ku górze”. Wiecie, z jakiej to piosenki? Kinga stwierdziła, ze to najlepszy komentarz do tego kolażu, który przygotowaliśmy na konkurs walentynkowy ❤️ na jednym fanpejdżu. #ksstaszewscy #kingajestsuper #padlespowstan #bieganiewrabceZ kim się widzimy w @ach_cafe w niedzielę 17.02 po dziesiątej? 🏃🏼‍♀️🏃🏻🏃🏼‍♀️🏃🏻🏃🏼‍♀️Przypominamy: około 9.00 start #10do10 - biegu do wspólnej mety (startujesz na 10 km kiedy chcesz, żebyśmy wszyscy finiszowali o 10.00, trasa 10 km w Lesie Kabackim, start Moczydłowska/Leśna, organizacja KS Staszewscy). A potem w #achcafe najlepsza kawa ☕️ w promieniu 10 km i wspólne drugie śniadanie - mamy 10 proc. zniżki na hasło 10do10. Trochę więcej o biegu (to już 4. edycja!) na blogu StaszewskiBiega: https://ksstaszewscy.pl/oboz/ CU soon-day? #ksstaszewscy #startkontrolny #wspolnyfinisz #zapraszamy#grupamlodziezy po drużynowych zawodach w tempie progowym. Wszyscy 🏃🏼‍♀️🏃🏻 zostali zwycięzcami, bo każdy zrobił mega trening. Najmocniej biegała Kasia S. 👏 nawet Mariusz, Piotrek i Przemek byli za nią 😱 #radoscbiegania #bylozimno #ogien #petarda #treningwmrozieMyślisz, że powrocie z ferii już tylko deprecha do maja a przynajmniej do kwietnia? Nie‼️ 7-10 marca masz szanse na Najlepszy Weekend Marca - Mini-Obóz Biegowy 🏃🏼‍♀️🏃🏻🏃🏼‍♀️🏃🏻🏃🏼‍♀️w Rabce-Zdroju z KS Staszewscy. Zobacz 🎥 jak zabiegiście było rok temu. Szczegóły i zapisy: https://ksstaszewscy.pl/mini-oboz-2018/
Zostało KILKA miejsc. Kto pierwszy ten szybszy 👍
#obozbiegowy #bieganiewgorach #ksstaszewscy #jedziemydorabkiTrzygodzinny trening 🏃🏻w drodze do pracy zrobiony. 32,11 km w tempie 5:36 min./km i 2190 spalonych kalorii, co podaję ku zazdrości koleżanek z pracy 😉 i żeby inspirować Czytelniczki @wysokieobcasy.pl @wysokieobcasypraca @wysokieobcasy_extra 👍 Tutaj zapis na Garminie: https://connect.garmin.com/modern/activity/3363081462 😎 Zostaje tylko jedno pytanie: czy do domu wrócić autobusem i metrem czy jednak pobiec (już tylko niecałe 10 km). Kto jest za komunikacją, a kto za drugim treningiem⁉️📲 Głosy zbieram do 16.30 😃My biegaliśmy pod górę trenując siłę biegową, rzucaliśmy piłkami lekarskimi, bo siła dynamiczna jest równie ważna - a w tym czasie przyszła zima i zaczęło prószyć jakby Gwiazdkami. #ksstaszewscy #treningwspolny #grupamlodziezy #zimowieszco 🏃🏻🏃🏼‍♀️Jako dziennikarz, ale blisko sportu - w @mcfit_ (dzięki 👍). Przy pracy nad fotoreportażem do #wysokieobcasypraca z @albert.zawada. #staszewskibiega #staszewskipisze #albertfoci