Top

Author: Staszewski Wojciech

KS Staszewscy / Articles posted by Staszewski Wojciech (Page 5)

Bez cukru

Krótko, bo mam dziś sporo okruchów cukru i bez cukru. Które nie układają się w długie narracje. I dobrze. Cukier w diecie sportowca Cukier wylądował w szafce z używkami. Wódka z tyłu, cukier z przodu. Wódka wyciągana okazjonalnie, cukier zobaczymy. Bo w niedzielę rano zrobiłem sobie do śniadania herbatę i zapomniałem posłodzić. Jem jajecznicę, piję, wszystko gra. W połowie szklanki zorientowałem się, że herbaty nie posłodziłem. I dobrze. Nagle, po pół wieku słodzenia (rekordowo dwie łyżeczki na szklankę, ostatnio jedna) stwierdziłem, że nie chcę sobie zalepiać kubków smakowych melasą. Schowałem cukier, żeby odruchowo nie posłodzić kolejnej herbaty. Dziwne doświadczenie. Herbata i kawa (czarna kawa, bo cappuccino bez cukru już mi się zdarzało) bez cukru jeszcze nie smakują super. Ale myśl o posłodzeniu ich łyżką białej melasy odrzuca bardziej. I...

więcej...

Share

Bracia i siostry w artroskopii

Równo rok temu leżałem na kanapie z wypełnionym lodowatą wodą rękawem i uciskiem zwalczałem opuchliznę po artroskopii. Tak to wyglądało z zewnątrz. A w istocie rzeczy byłem absolutnie w dupie z formą, sprawnością. I absolutnie w euforii co do przyszłości. Kto nie pamięta: w styczniu 2017 r. miałem artroskopię po przeciążeniowym uszkodzeniu łąkotki przyśrodkowej w stawie kolanowym lewym. Łąkotka została częściowo ścięta, a dodatkowo okazało się w trakcie zabiegu, że łąkotka boczna wymaga szycia, co doktor Łukasz Luboiński z Carolina Medical Center załatwił za jednym zamachem. Całość jest sfilmowana, na sali operatorem była Moja Sportowa Żona. Słynna scena z wbijaniem się w kolano w zwolnionym tempie jest gdzieś tak w jednej trzeciej drugiego filmu (dokładnie 1:25). Przygotowanie do operacji: https://www.youtube.com/watch?v=cp5flQm1E4M Akcja-operacja: https://www.youtube.com/watch?v=BcmAzA9ocrY Wiedziałem. Wiedziałem, że za miesiąc będę truchtał, za dwa miesiące...

więcej...

Share

Piątka z pięty

Sobota rano. Mały Yoda daje pospać, ale musimy szybko wstawać, bo zaplanowaliśmy z Kingą sprawdzian na parkrunie. Po powrocie z gór wcale nie śmigamy na treningach, wręcz przeciwnie, biegamy ciężko jak słonie, jak żółwie, jak lokomotywy. Większe zamulenie ciągłą siłą biegową niż strzał hemoglobiny. Rano w łóżku wrzucam jeszcze na Facebooka KS Staszewscy filmik o pracy ramion, który Kinga parę dni wcześniej wyszukała w sieci. Filmik ma rację: pracuj rękoma przód-tył, a nie na boki. Tyle że model do tego karykaturalnie pracuje nogami, stara się za wszelką cenę biec "z palców", czyli ze śródstopia. Wysokie uniesienie kolana razem z bardzo podkreśloną pracą ramion daje karykaturalny efekt: jakby bohater kina niemego pokazywał, że zaraz zerwie się do ucieczki. Zrywam się gdzieś tak o 8.35, banan, cola, ubranie, rozgrzewka...

więcej...

Share

Osiemnastka

Będę się starał. Nie próbował, bo nie ma próbowania. Tylko będę się starał. W nowym roku, osiemnastym, roku w którym nasz wiek wchodzi w pełnoletność, będę się naprawdę starał. Poprawić wszystkie życiówki w M-50. Obecne, czyli w komplecie pochodzące z 2017 roku, to 19:01, 39:08, 1:25:59 i 2:59:15. Odpowiednio na dystansach 5, 10, 21 i 42 km. Nie przestać walczyć o życiówkę w maratonie. Szukać nowych dróg, pomysłów treningowych, żeby to się stało realne. Szukać nowych dróg, pomysłów treningowych dla Podopiecznych KS Staszewscy. Dołączyć ćwiczenia wzmacniające podczas BPS-u przed ważnymi startami i wytrwać. Biegać szybko na wiosnę, nie tylko na zawodach, ale też przyspieszyć do normy na treningach. Odzyskać spokój, nie złościć się w domu. Cieszyć się pracą - robić w niej dużo rzeczy, które...

więcej...

Share

Góralu, żal

Góry, moje góry. Kocham was od dziecka, a co jakiś czas dostaję takiego plaszczaka w pysk. Nie żeby bolało, tylko ręce opadają. Nie opadają mi ręce, że nie jeżdżę na nartach tak jak moja sportowa szwagierka (zdjęcie wyżej) albo Moja Sportowa Żona (niżej). Bo one góralki z krwi i narciarki z kości. Ruchów nabytych w wieku przedszkolnym nie nauczysz się później, zwłaszcza, jeśli jesteś tak sztywny, jak ja. Bo w ruchach jestem sztywny. Opadają mi ręce podobno, kiedy biegniemy we trójkę na Luboń Wlk. Kinga z Sabiną cały czas to komentują, rzeczywiście przy wolnym biegu nie mobilizuję się do naturalnej pracy rąk. Biegnę jak sztywniak. Aż się na Małym Luboniu, w połowie drogi z Zakopianki do schroniska zatrzymałem, żeby zrobić fotę. Pamiętam ten widok z wycieczki w góry ze...

więcej...

Share

Święta Rabka

Spotkaliśmy w Rabce zimę, jesień, ja spotkałem prawdziwą sarenkę, ale umknęła z kadru. Biegałem z duchami, na Krzywoniu myślałem o tacie, o Janku, o mamie i o Jezusie. Biegałem z radością zwłaszcza po nowej trasie, o której nam patriarcha rodu opowiedział przy Wigilii - z Obidowej w stronę Turbacza, niespodziewanie płasko pod górę. Myślimy o tej trasie w kontekście sierpniowego obozu. Zazdrościcie? Wpisujcie miasta ;-) ...

więcej...

Share

Życzenia dla biegaczy

Spokoju. Życzę Wam dużo spokoju w sobie. Bo człowiek spokojny może być Jedi, może być szczęśliwy na szlaku, może cieszyć się na mecie. Z życiówek też, ale życie jest jedno, a poza tym jest wektorem, więc jeśli życiówki są za nami na osi czasu zostaje tyle innych radości. Złe emocje miałem od wczoraj. Obawiam się, że rząd PiS-u robi już intensywną rozgrzewkę przed wybiegnięciem z Europy. A po poczytaniu komentarzy w internecie obawiam się, że będzie to bardziej masowy bieg niż nam się wydaje z perspektywy naszego bąbla społecznego. Obawiam się, że to nie żarty i że to się skończy na ulicach, i to skończy się źle. Przypomina mi się Majdan. Dziś na treningu po zimnej Warszawie lekko ściętej mrozem przypominał mi się bardzo bieg do...

więcej...

Share

Trening pod choinkę

Podopieczny Kuba napisał, jak nie cierpi wychodzić w te mroźne noce na trening. Odpisałem, że szacun, bo ja już w smutne popołudnie nie mogę się zebrać. Biegam rano, a życie chociaż rzuca mną po burtach, to ten komfort ciągle mi daje - że mogę biegać na początku dnia i to nie musi być o świcie. Zima to nie jest dobra pora do niczego. Wiem, narty, ale myślę, że to jedna wielka racjonalizacja, której dokonała ludzkość, żeby ratować się przed zimową depresją. Najlepsze, co zima może zrobić, to się szybko skończyć. A ona się dopiero zaczyna za trzy dni. Jak biegacze mogą sobie zimę zracjonalizować? Zaczynając okres przygotowawczy do wiosennego sezonu startowego. Powiem więcej: nie możemy sobie tego odpuścić. Każdy odpuszczony zimowy trening - z tych must do...

więcej...

Share

Srebro, które nie cieszy

Gdybym miał szukać sportowej metafory dla tego, co zdarzyło się na Grand Press, to wyobraźcie sobie, że biegniecie w maratonie, dobry bieg na czas około 3:08-3:09. Wszystko idzie dobrze, przyspieszacie nawet. I na ostatnim kilometrze okazuje się, że nie myśleliście nawet, że jest aż tak dobrze. Że można teraz zafiniszować i zaskoczyć siebie oraz publiczność. I wpadacie na metę. Patrzycie na zegarek, a tu zamiast nieoczekiwanego złamania trójki 3:00:02. O włos. Wynik dużo lepszy niż planowane 3:08-3:09. Ale rozczarowanie znacznie większe. Tak było na wtorkowej gali Grand Press. Szedłem, przypomnę, z nominacją w kategorii wywiad za rozmowę z krakowską sędzią Moniką Nawarą-Chodak "Nigdy nie spotkałam diabła" w "Twoim Stylu". Szedłem z satysfakcją, że znalazłem się w finale olimpijskim, że pobiegnę przed rozemocjonowaną publicznością, a potem sobie spokojnie...

więcej...

Share

Finał Mistrzostw

Jeśli dziś wtorek, to stoję właśnie razem z pięcioma konkurentami w blokach startowych. W wielkim finale najważniejszego konkursu branżowego Grand Press. I to w niebylejakiej kategorii Wywiad. Dostałem nominację za rozmowę z krakowską sędzią Moniką Nawarą-Chodak. Tytuł mocny: Nigdy nie spotkałam diabła. Wywiad zaczął się tak. Twój Styl: Kiedy ostatnio sąd gotował obiad? Monika Nawara-Chodak: W niedzielę rano. TS: Co sąd ugotował? MN: Botwinkę, bo jestem specjalistką od zup. Zostawiłam ugotowany obiad razem z wytycznymi dla męża, jak go podgrzać. I poszłam do sądu, dopracować duży wyrok w sprawie paliwowej, który ogłaszałam w poniedziałek. Kiedy doszliśmy do takich obserwacji, wiedziałem, że jest nieźle: MN: Sprawy o morderstwo są z reguły bardziej czarno-białe. Oskarżony jest zwykle załamany, dociera do niego, że złamał sobie życie, ale także, że odebrał je drugiemu człowiekowi. Tak było...

więcej...

Share
staszewskibiega_ksstaszewscy
163
 Zdjęcia
444
 ludzie
559
 Następujący
Tak było w marcu’18 na mini-obozie biegowym. Uwielbiam to zdjęcie, my styrani podbiegami w brei, krajobraz polodowcowy. Tak będzie pewnie na mini-obozie w marcu’19. 🏃🏼‍♀️Zapisy otwarte: https://ksstaszewscy.pl/mini-oboz-2018/ 🏃🏼‍♀️A tu krótka literatura na blogu: https://ksstaszewscy.pl/mini-oboz-bedzie-w-marcu/ 🏃🏼‍♀️A kto powiedział, ze przy minus 5 nie jeździ się na rowerze? Na pewno Mały Yoda o tym nie słyszał. #mroz #rower #hardcoreowychlopczykMój syn ma na imię Yoda. Drugie imię. Jak to się stało, co na to Rada Języka Polskiego, a co USC - na blogu: https://ksstaszewscy.pl/maly-yoda-z-warszawy/ #staszewskibiega #ksstaszewscy #malyyoda #wyroznijsieDzisiejszy #parkrunursynów w obiektywie wolontariusza 😎 Na ostatnim zdjęciu asystent 😘 wsiada na rower 👍I ❤️ Veturilo. Roztrenowanie w drodze do pracy: #rowermiejski #warszawa #skarpawarszawska #przyrodawmiescie #ksstaszewscyWiesz, ze #roztrenowanie po sezonie to nie jest stracony czas? To szansa na nowe przyjemności. Radość z wykonania serii pompek na specjalnych uchwytach od @kinga_z_ks_staszewscy 😃 #bezcenne #bieganie #niebieganie #pompkiŁadniejsza twarz roztrenowania #niebiegamy #rower #randkazzonaWtorkowy #treningwspolny z #ksstaszewscy - na początek roztrenowania #tabata dla biegaczy. Tak skacze tylko #grupamlodziezy 🏃🏼‍♀️🏃🏻😃👍W drodze do pracy #roztrenowanie #rower #przyrodawmiescie