Top

Author: Staszewski Wojciech

KS Staszewscy / Articles posted by Staszewski Wojciech (Page 8)

Strzał obok dziesiątki

Gdyby "Strzał w Dziesiątkę" był produktem amerykańskiej korporacji eksportującej uśmiechającą pastę do zębów do 140 krajów świata, wyglądałoby to zupełnie inaczej. Czytalibyście, jak Ela zaciska zęby mimo bólu w stopie, a potem ze łzami szczęścia dociera na metę Biegu Niepodległości. A teraz Ela zaciska zęby ze złości albo z żalu, tak się domyślam. I jeśli są w tym łzy, to nie ze szczęścia. Nam też smutno, więc zdjęcie w smutnej sepii. Ela (z prawej) i Ola (o niej za chwilę) zaczęły dwa tygodnie temu szykować się z nami praktycznie od zera do Biegu Niepodległości. Nazwaliśmy ten projekt "Strzał w dziesiątkę" (a naszym partnerem jest portal ProfilAktywny.pl). Ela, fitnesska, rowerzystka już sporo potrafiła - np. przebiec 5 km. Ale na filmiku z pierwszego treningu (z którego pochodzi to...

więcej...

Share

Bitwa pod maratonem

Kiedy stoję za metą przewieszony przez barierkę, to zastanawiam się, czy najpierw zwymiotuję ze zmęczenia, czy najpierw się rozpłaczę jak dziecko. - Stary - mówię do siebie - przecież ty pół roku temu chodziłeś o kulach. I trochę w tej emfazie przesadzam, bo o kulach to ja chodziłem osiem miesięcy temu, w styczniu i lutym. 24 września 2017 r. Dzień 39. Maratonu Warszawskiego. 6:29. Budzę się minutę przed budzikiem, to nic dziwnego ,bo budzę się już od godziny. Mam stres jak autobus, jak napiszę przy śniadaniu na Facebooku Radkowi, który będzie pytał, na ile biegnę. Biegnę na 2:58, ogłosiłem to całemu światu na blogu, Mojej Sportowej Żonie przy stole, a najgłośniej sobie samemu. Walczymy o złamanie trójki, ale nie mimochodem, o 5 sekund, tylko tak, żeby szkło tryskało...

więcej...

Share

Mam tak samo jak Ty

Kiedy w niedzielę za dwie dziewiąta zagrają Mam tak samo jak ty miasto moje a w nim, to wzruszenie chwyci mnie za gardło. Wcześniej będzie mnie trzymało za brzuch i nie pozwoli na zjedzenie takiego śniadania, jakie bym chciał czyli dwóch tysięcy kalorii w węglowodanach złożonych. O dziewiątej ruszę na trasę swojego sześćdziesiątego któregoś maratonu - w mieście moim. Maraton Warszawski 2017 to dla mnie zagadka. Kim pan jest, panie Staszewski? Facetem po przejściach, który wiecznie będzie przymierzał się do trójki z przodu i będzie z roku na rok coraz bardziej z tym śmieszniejszy? Biegaczem po artroskopii, który jeszcze się nie odbudował? Mocarzem w M-50? Bo czterdziestolatkiem, to chyba już nie, przynajmniej nie tym razem. Czterdziestolatek przebiegł tę trasę w 2:55. Powiem Wam o sobie - bo...

więcej...

Share

Weekend wokół sportu

W sobotę rano Kinga z Sabiną poszły zrobić na plaży siłowe niby-interwały. Ja poszedłem na parkrun, próbę generalną przed Maratonem Warszawskim, i przeżyłem zaskoczenie do kwadratu. A Ola z projektu "Strzał w 10" poszła pierwszy raz w tym sezonie pobiegać nad Wisłą. Sobota rano. Kinga z Sabiną (Moja Sportowa Żona i Ulubiona Szwagierka) są na czteroosobowym babskim wyjeździe koło Gdańska. Szybko idą na plażę, na której nieoczekiwanie nie ma ludzi i jest słońce. Robią trening ("interwały" boso po suchym piasku - czyli de facto unikalny trening siły biegowej) i sesję sportową, nie wiem w jakiej kolejności. Efekt sesji był w sobotę na naszym fanpejdżu na Facebooku, efektu treningowego spodziewam się na półmaratonie w Krakowie. Tu zdjęcie Kingi z ostatniego czwartku - z Olą i Elą. Gdyby ktoś nie...

więcej...

Share

Strzał w Dziesiątkę – nowy początek

Rozpoczynamy nowy projekt: Strzał w Dziesiątkę. Przez dwa miesiące, które zostały do Biegu Niepodległości przygotujemy do startu na 10 km dwie osoby, które dziś nie biegają i dystans 10 km jest dla nich galaktyczną abstrakcją. Dadzą radę? Zanim zobaczycie Olę i Elę, bohaterki Strzału w Dziesiątkę, muszę Wam się zwierzyć z kaca po Krynicy. Jak żyć po tylu miesiącach treningów z Magdą, Asią, Tomkiem i Kubą, kiedy one się skończyły? Jak żyć po całej tej mobilizacji startowej? Po Biegu Siedmiu Dolin, który przeżywaliśmy jako trenerzy, jako biegacze, jako kibice? Po półrocznej biegowej przyjaźni, która - chciał nie chciał - teraz się rozluźni? Jak żyć, panie prezesie? A Ola i Ela wyglądają tak. Partnerem naszego projektu jest powstający właśnie portal ProfilAktywny.pl. Będziemy uaktywniać Olę po trzydziestce i Elę po...

więcej...

Share

Za siedmioma górami

Kiedy tu siedzimy, na polanie w Szczawniku - razem z kilkusetosobowym tłumkiem biegaczy - wiemy, że Tomek, Asia i Magda z #szykujsienaKrynice od wielu godzin są już na trasie. I że chyba już przebiegli. Przed chwilą był Tomek - mówi mi nagle ktoś za plecami. To Wojtek, brat Tomka, suportuje go od rana na wszystkich punktach, wrzuca zdjęcia na fejsa, podaje międzyczasy. Wiemy, że Tomek idzie mocno, na czas z trzynastką z przodu. 13 godzin na tej trasie to dla mnie inny wymiar, bo ja tu biegłem raz i ledwo doczłapałem w 16 i pół godziny. Wojtek opowiada, że Tomek trochę zwolnił, ale napiera. Od ciemnej nocy, bo Tomek biegnie pełną setkę. I jeszcze że Asia, żona Tomka, która wystartowała na 66 km, biegnie mocno, na dobry...

więcej...

Share

Do Krynicy

Walizka już spakowana, butów nie zapomnieliśmy, koszulek też, moje spodenki jeszcze się suszą. Elektronika się ładuje, bo trzeba będzie mieć mnóstwo prądu przy sobie i powietrzny internet pod ręką na wszelki wypadek - na te wszystkie relacje internetowe. No i wytrenowane jest do ostatniej kropli glikogenu. We wtorek z grupą #szykujsienakrynice zrobiliśmy killera. Najpierw 15 min. powoli, potem dwa razy po 10 min. tempa progowego, na koniec dwa interwały 800 m. Kuba pewnie się będzie złościł, bo on miał trudniej - do samodzielnego wykonania dostał na koniec 4 interwały (bo samemu się tak nie dociśnie tempa). Był nieobecny usprawiedliwiony, zaprowadził syna na pierwsze zajęcia karate. Pamiętajcie: biegajmy jak dzicy, jak narwańcy, jak nawiedzeni, trenujmy całym sercem. Ale jeśli tak zapakowana w paczuszkę pasja znajdzie się na jednej...

więcej...

Brązowy medal

Pomożecie? Na razie zdobyłem brązowy medal. To jest dobrze, brawo ja, ale chciałbym zdobyć złoty. Piszę Wam tu od dziesięciu lat, jak trenuję. Jak żyję zresztą też, ale tym razem nie o to chodzi. Jak zwyciężam i jak przegrywam, i jak jest pomiędzy. Teraz jest pomiędzy, a chcę wygrać w Krynicy, w Warszawie. Na Festiwalu Biegowym w Krynicy biegnę w weekend w Runek Run. Chciałbym: Stanąć na podium w M-50. W zeszłym roku trzeba było złamać 1:40 na dystansie 17 km. Wygrać z Kubą z projektu #szykujsienakrynice, a Kuba jest ostatnio w wielkim gazie. Na Maratonie Warszawskim chciałbym: złamać trójkę. Brązowy medal zdobyłem w sobotę na parkrunie (wszystkie zdjęcia Aleksander Szeląg/parkrun Warszawa-Ursynów). Tak wyglądaliśmy przed biegiem: Tak po trzech i pół kilometrach: Obok mnie Bartosz, za mną Thomas. Cięliśmy się prawie przez...

więcej...

Share

Sposób na końcówkę maratonu

Jaki jest sposób na przebiegnięcie maratonu? Albo poradzenie sobie z kryzysem na innym biegu? Zdradzę, ale za chwilę, bo inaczej pomyślicie, że jestem takim hochsztaplerem, jak autorka tekstu, z którego ma dziś bekę pół internetu. To nie będzie żadna ściema w stylu "rób co trzy dni trzy minuty tabaty i przebiegniesz maraton w trzy godziny". Na tym blogu się nie bajdurzy, tylko pisze poważnie. Żeby przygotować się do maratonu należy najpierw przebiec półmaraton poniżej dwóch godzin. Jak zdasz ten egzamin, możesz rozpocząć przygotowania - rozłóż je przynajmniej pół roku, a jeszcze lepiej na rok. Biegaj, dużo i powoli - popracujesz nad wytrzymałością. Dodaj siłę biegową - podbiegi, wzmocnisz mięśnie. Na koniec dołóż szybkość. Wiele takich schematów znajdziesz w internecie, ja podpowiem Ci nasz - KS Staszewscy...

więcej...

Share

Świder River

Świder - odkrycie sezonu. Mała podwarszawska rzeczka kajakowo bije na głowę chyba wszystkie cieki wodne w promieniu 200 km od Warszawy. Spokojny nurt urozmaicany nagłymi bystrzami. Odcinki specjalne w postaci slalomów między kamieniami i zwalonymi drzewami. Roślinność mazowiecka (to nie jest komplement), ale bujna i z zapożyczonymi z Mazur trzcinami. Mielizny zapraszające do poholowania kajaka. A na koniec kamienisty, rwący jak Dunajec odcinek pod mostem kolejowym w Józefowie - naprawdę fajna adrenalina. Mała rzecz(ka), a cieszy. O ile w ogóle cokolwiek człowieka może ucieszyć. Pojechaliśmy z sąsiadami z Kabat - Mariusz i Dominika - oraz Kamilem z Żoliborza. Po drodze była przerwa na siatkówkę dla dorosłych (chyba nowy rekord spływów, 92 odbicia w składzie z Kamilem, Mariuszem i oczywiście Moją Sportową Żoną. I piłkę dla dzieci. Bez...

więcej...

Share
staszewskibiega_ksstaszewscy
163
 Zdjęcia
444
 ludzie
559
 Następujący
Tak było w marcu’18 na mini-obozie biegowym. Uwielbiam to zdjęcie, my styrani podbiegami w brei, krajobraz polodowcowy. Tak będzie pewnie na mini-obozie w marcu’19. 🏃🏼‍♀️Zapisy otwarte: https://ksstaszewscy.pl/mini-oboz-2018/ 🏃🏼‍♀️A tu krótka literatura na blogu: https://ksstaszewscy.pl/mini-oboz-bedzie-w-marcu/ 🏃🏼‍♀️A kto powiedział, ze przy minus 5 nie jeździ się na rowerze? Na pewno Mały Yoda o tym nie słyszał. #mroz #rower #hardcoreowychlopczykMój syn ma na imię Yoda. Drugie imię. Jak to się stało, co na to Rada Języka Polskiego, a co USC - na blogu: https://ksstaszewscy.pl/maly-yoda-z-warszawy/ #staszewskibiega #ksstaszewscy #malyyoda #wyroznijsieDzisiejszy #parkrunursynów w obiektywie wolontariusza 😎 Na ostatnim zdjęciu asystent 😘 wsiada na rower 👍I ❤️ Veturilo. Roztrenowanie w drodze do pracy: #rowermiejski #warszawa #skarpawarszawska #przyrodawmiescie #ksstaszewscyWiesz, ze #roztrenowanie po sezonie to nie jest stracony czas? To szansa na nowe przyjemności. Radość z wykonania serii pompek na specjalnych uchwytach od @kinga_z_ks_staszewscy 😃 #bezcenne #bieganie #niebieganie #pompkiŁadniejsza twarz roztrenowania #niebiegamy #rower #randkazzonaWtorkowy #treningwspolny z #ksstaszewscy - na początek roztrenowania #tabata dla biegaczy. Tak skacze tylko #grupamlodziezy 🏃🏼‍♀️🏃🏻😃👍W drodze do pracy #roztrenowanie #rower #przyrodawmiescie