Top

Author: Staszewski Wojciech

KS Staszewscy / Articles posted by Staszewski Wojciech (Page 9)

Szykujemy się na Krynicę robiąc interwały

Wakacje się skończyły, we wtorek nawet lato jakby odeszło w dal, a przynajmniej wzięło się w nawias. W deszczu spotkaliśmy się znów w komplecie z ekipą #szykujsienakrynice. Zaplanowaliśmy interwały w formie trzech sztafet. Ale musieliśmy zmienić ten plan jeszcze przed treningiem. Magda (z prawej, obok Kingi) zgłosiła kontuzję. Kurcze blade. Bolący Achilles. W zeszłym tygodniu był pobolewającym Achillesem, a teraz zmienił się w piekący. Nie można w takiej sytuacji robić mocnego treningu, ani w ogóle żadnego treningu - Magda przetruchtała na stadionie kilka okrążeń, bo fizjoterapeuci zawsze pozwalają na ruch do granicy bólu. Ten ruch był po to, żeby podnieść trochę temperaturę mięśni i zrobić potem efektywne rozciąganie. Przy kontuzji nie może ono być mocne, żeby nie naderwać bardziej uszkodzonych włókien. Ale długotrwałe, konsekwentne, spokojne. Teraz Magda...

więcej...

Share

Półmaraton Powiatu z zaskakującą puentą

Dziś o bieganiu i nie o bieganiu. O bieganiu, bo pojechałem do Błonia na ważny sprawdzian powrotu do formy po operacji. Ile przystanków jeszcze do celu. A nie o bieganiu, bo za metą dogoniła mnie taka puenta, że zdębiałem i cały czas nad tym rozmyślam. Bo to puenta nie do jednego wpisu. Jeśli bieganie Cię nie interesuje, przejdź od razu do końcówki. A jeśli biegasz, to proszę: Półmaraton na mocną czwórkę Deszcz sprzyja życiu towarzyskiemu. Ludzie nie rozgrzewają się godzinami po całej okolicy, tylko chronią pod dachem hali sportowej. Z tłumu wychodzi Michał, nasz Podopieczny, przybijamy piątkę. Znaliśmy się do tej pory z planów treningowych, sprawozdań, korekt planu, dopytań, chwalenia się strzelającymi w górę wynikami parkrunów i oczywiście z Facebooka. Teraz znamy się już w realu. Michał wygląda tak....

więcej...

Share

Półmaraton Powiatu do zobaczenia

Idą święta. Każdy start to święto. Trenujesz miesiącami, po to żeby osiągnąć jakiś poziom, a potem przychodzi DataSport i mówi sprawdzam. Za trzy dni moje pierwsze, kontrolne zawody jesieni - Półmaraton Powiatu Warszawskiego Zachodniego w Błoniu. To oczywiście nie jest zdjęcie z przyszłości, tylko z ostatniej soboty. Pobiegłem w naszym ursynowskim parkrunie i sam się zachwyciłem swoim wynikiem: 19:17. To moja najszybsza piątka od 2,5 roku nawet z korektą na skróconą o 10-12 sekund trasą (po wyznaczeniu kilometrów, startu i mety w ramach partycypacyjnego trasa została skrócona o jakieś 50 m). Wracam? Zobaczymy w niedzielę. Może nie do końca i nie całkiem wyraźnie, bo jest ciągle lato i nie ma co marzyć o pogodzie dla biegaczy, ale tu też można sobie zrobić korektę. W Półmaratonie Powiatu startowałem...

więcej...

Share

Wasz prezydent, bieganie wspólne

Prezydent Andrzej Duda jest patronem Maratonu Warszawskiego. To nie do końca mój prezydent - bo mimo zapowiedzi nie chce być prezydentem wszystkich Polaków - ale to na pewno mój bieg. Bieg wszystkich Polaków. Tronina, Duda, Komorowski Burza o patronat przetoczyła się już nawet przez mainstreamowe media. Newsweek.pl dał w lidzie, że biegacze wycofują się ze startu w maratonie (z powodu brzydkiego patronatu). Nie widziałem, co napisało wsieci i inne gazety bardzo polskie, ale pewnie coś o histerii gorszego sortu i twardej odpowiedzi dyrektora maratonu. Narracje bardziej przewidywalne nawet niż wynik w maratonie wyliczony z półmaratonu na LiczydloBiegowe.pl. Dyrektor Marek Tronina napisał bowiem, że jak creme de la creme (tak nie napisał, to mój skrót) chce być taki patriotyczny, to niech nie startuje. Cały list - kawał emfazy z...

więcej...

Share

Nowy rekord na Stare Wierchy

Stanąłem dziś rano na starcie prywatnego wyścigu do marzeń. Marzenie było proste: wbiec na szczyt. A raczej metaforyczne: znów wbiec na szczyty swojej formy. Wrócić tam, gdzie mnie przez ostatni rok nie było. Kurczę, właśnie zdałem sobie sprawę, że od kiedy blog StaszewskiBiega.pl pożegnał się z bloxem i zyskał przyzwoitą grafikę, opisuję tu ciągle historię walki "Jak się nie dać". Staszewski to taki gość, na którego spadają spadki formy, kontuzje, rehabilitacje, powolne powroty do formy. Wszystkie plagi biegowe. A on - znaczy ja - się nie  daje. Walczy, walczy - tylko czy wreszcie wywalczy. Stanąłem przy stacji benzynowej w Górnej Rdzawce, Sabina i Kinga pobiegły przodem. One swoje rekordy (35:30 i 38:30) pobiły tu w poniedziałek. We wtorek byłem z Małym Yodą na Luboniu Wielkim, trochę nosidło,...

więcej...

Share

Puste Wierchy

Hej! Tropiklane upały zniknęły razem z ostatnimi obozowiczami. W górach zrobiło się pusto. Ale nie tylko dlatego, że kijem byś w tę zimnicę turysty na szlak nie wygonił. Tylko dlatego, że nam obozowicze wyjechali. Czuję, jak to napisała Magda (ta, co opowiadała w poprzednim wpisie, jak Szykuje Się Na Krynicę na naszym obozie), syndrom odstawienia. Puste góry, puste bieganie, puste przebiegi. Zdążyłem się w weekend wyspać, zaczynam odkopywać się z górki maili, która mimo uporczywego siedzenia przed komputerem po nocach, jednak narastała. Ale na co mi taka homeostaza. Przyznam się Wam do czegoś. Ja się w biegaczach zakochuję. Jak przyjeżdżają na obóz, to wiem, że jesteśmy z Kingą trenerami, którzy mają zapewnić klientom efektywny trening i atrakcyjne spędzenie czasu. Ale czuję i to bardzo mocno, że mamy...

więcej...

Share

Magda szykuje się na Krynicę w Rabce

Nie to, że nigdy nie biegała po górach. Nigdy po nich nie chodziła, nigdy w nich nie była. I wciąż nie rozumiem, dlaczego zgłosiła się do akcji #szykujsienakrynice. Magda. Kto nie pamięta, to wyjaśnię, że od marca szykujemy czworo biegaczy - Magdę, Asie, Tomka i Kubę - do startu w Festiwalu Biegowym w Krynicy. Wszyscy wybrali Bieg Siedmiu Dolin, chociaż naprawdę nie wywieraliśmy presji, że to mają być biegi górskie. Tomek pobiegnie 100 km, Asia 66, Magda 34, a Kuba 17-kilometrowy Runek Run. Ja z Moją Sportową Żoną zresztą też biegniemy Runek. Idealny bieg, który nie zabije formy, tylko ją podbije przed szybkimi startami na asfalcie. Asia, Tomek i Kuba trenowali w ostatni wtorek z naszym Trenerem Jarkiem - robili siłę biegową na schodach na Agrykoli. A...

więcej...

Share

Zrób sobie obóz biegowy

Zazdrościsz? No, nie powiesz, że zazdrościsz, ale zazdrościsz. Wiem, bo jesteśmy właśnie w najbardziej wesołym miasteczku, w Rabce, na obozie biegowym. Kolonie dla dorosłych, trening poranny do upojenia, popołudniowy na oparach szczęścia, a wieczorem prezentacja albo integracja. I do tego kawał porządnej treningowej roboty ukrytej w zabawach, spontanicznie inicjowanych wyścigach albo piekielnie poważnych zawodach z ważonym handicapem. Teraz pytanie: czy nie możesz sobie czegoś takiego zrobić samemu w domu? Pierwsza odpowiedź oczywiście brzmi nie, bo nie wyczarujesz takiej sportowej atmosfery, nie stworzysz pyłu spod butów przy zbiegu z Maciejowej i nie znajdziesz nigdzie smaku jabłek-psiorów z przydrożnego drzewa. Nigdy wódka nie była taka pożywna (to z Bogusława Lindy ze Świetlikami), nigdy jabłka nie dawały szansy na takie nawodnienie. I nigdy widok nie był tak piękny. Luboń Wielki....

więcej...

Share

Rabka, dzień przed

Widziałeś, jaka prognoza. Jutro jeszcze deszcz, a od soboty, same upały - stwierdziła Moja Sportowa Żona, kiedy obudziliśmy się w Rabce-Zdrój i ajfon przestawił się z prognozą pogody na aktualną lokalizację. A w sobotę zaczyna się Obóz Biegowy w Rabce, siódma edycja. Koszulki kupiliśmy w tym roku w Nike na dość korzystnych warunkach. A Nike wybraliśmy dlatego, że to dobra firma jest. Przy różnych emocjonalnych falowaniach, polubieniach różnych ciuchów, butów, konkretnych modeli - nigdy nie schodzi u nas z podium. Zakładając ciuchy patrzy się oczywiście na jakość, estetykę, ale nosząc Nike nosisz też legendę, którą tak fantastycznie opisał twórca firmy Phil Kinght w "Sztuce zwycięstwa". Kupcie sobie audiobooka, a też po następną koszulkę biegową pójdziecie do firmowanego przez Nike sklepu ForPro. Sabina dojedzie rano, bo ma wieczorem...

więcej...

Share

Fotoblog

Wakacje. Mamy właśnie trzy dni wakacji. W drodze na oboz biegowy w Rabce zatrzymaliśmy się na trzy dni w Jurze.  Mały Yoda biega pod górę z niekłamanym, chce zdobywać. Jakbym widział małego siebie. Myślałem, że w XXI wieku takie dzieci się już nie rodzą.  Piękna kobieta i piękny zamek. Zamek w ruinie. Kto zgadnie, który to? Bardzo warto zobaczyć, zdobyć, ucieszyć sie dziką historią, zanim go odbudują. Poranne podbiegi pod skałą. Pamiętaj nie tylko na wakacjach: masz mało czasu, robisz podbiegi. Umówiliśmy się z Moją Sportową Żoną, że we wtorek ona robi wybieganie, ja sie regeneruję przed obozem, ale w środę ja biegnę na długie pożegnanie z okolicą.  Z nosidłem docieramy na Sokolice w Dolinie Będkowskiej. Nauka na dzieciach z XX wieku, przynajmniej moich dzieciach z Xx wieku: lepiej...

więcej...

Share
staszewskibiega_ksstaszewscy
163
 Zdjęcia
444
 ludzie
559
 Następujący
Tak było w marcu’18 na mini-obozie biegowym. Uwielbiam to zdjęcie, my styrani podbiegami w brei, krajobraz polodowcowy. Tak będzie pewnie na mini-obozie w marcu’19. 🏃🏼‍♀️Zapisy otwarte: https://ksstaszewscy.pl/mini-oboz-2018/ 🏃🏼‍♀️A tu krótka literatura na blogu: https://ksstaszewscy.pl/mini-oboz-bedzie-w-marcu/ 🏃🏼‍♀️A kto powiedział, ze przy minus 5 nie jeździ się na rowerze? Na pewno Mały Yoda o tym nie słyszał. #mroz #rower #hardcoreowychlopczykMój syn ma na imię Yoda. Drugie imię. Jak to się stało, co na to Rada Języka Polskiego, a co USC - na blogu: https://ksstaszewscy.pl/maly-yoda-z-warszawy/ #staszewskibiega #ksstaszewscy #malyyoda #wyroznijsieDzisiejszy #parkrunursynów w obiektywie wolontariusza 😎 Na ostatnim zdjęciu asystent 😘 wsiada na rower 👍I ❤️ Veturilo. Roztrenowanie w drodze do pracy: #rowermiejski #warszawa #skarpawarszawska #przyrodawmiescie #ksstaszewscyWiesz, ze #roztrenowanie po sezonie to nie jest stracony czas? To szansa na nowe przyjemności. Radość z wykonania serii pompek na specjalnych uchwytach od @kinga_z_ks_staszewscy 😃 #bezcenne #bieganie #niebieganie #pompkiŁadniejsza twarz roztrenowania #niebiegamy #rower #randkazzonaWtorkowy #treningwspolny z #ksstaszewscy - na początek roztrenowania #tabata dla biegaczy. Tak skacze tylko #grupamlodziezy 🏃🏼‍♀️🏃🏻😃👍W drodze do pracy #roztrenowanie #rower #przyrodawmiescie