Biegowy obóz domowy

Co możesz zrobić dwa tygodnie przed maratonem? Postawić kropkę nad i w przygotowaniach. Możesz zrobić biegowy obóz domowy.

To nie jest uniwersalny sposób, to nie jest recepta na sukces dla każdego ani dla każdej. Jeśli chcesz spróbować, to pomyśl, jak się to ma do twojego zwyczajowego kilometrażu i obciążeń. Jak wygląda twoja regeneracja. Jaki masz stan body battery. Mój Garmin niestety nie ma takiej funkcji – ale niestety czuję, że moja battery potrzebuje jeszcze trochę regeneracji po półmaratonie sprzed tygodnia, więc mój obóz będzie trochę krótszy i zacznie się dopiero we wtorek.

Obóz biegowy to taki mocny cios w brzuch, po którym trochę cię zatka, trochę się skulisz – żeby potem wyprostować się gwałtownie i urosnąć ponad przeciętną. Jeśli nie masz akurat wolnego w pracy i środków z PZLA, które pozwolą Ci na wyjazd do Sankt Moritz – zrób domowy obóz biegowy. Zasada główna: dwa treningi dziennie. Zasada druga: regeneracja. Zasada trzecia: rozsądek.

Mój obóz będzie w tym tygodniu wyglądał tak:

  • PN. Wolne. Normalnie zacząłbym obóz już dzisiaj, wtedy byłyby dwa treningi w PN i WT, a w ŚR tylko jeden, potem znów po dwa w CZ i PT i jeden w SB. Ale nie zregenerowałem się dobrze po półmaratonie, ślimacze longi w piątek i sobotę pokazały mi to dobitnie. Więc niedziela i poniedziałek to odpoczynek i zaczynam jutro.
  • WT. Rano 1,5 h powoli. Trzeba wcześniej wstać i biegnę do pracy (gdzie zostawiłem sobie „cywilne ubranie”. Wieczorem – Trening Wspólny KS Staszewscy, będą czterysetki w formie sztafet.
  • ŚR. Rano 1 h powoli plus 2 km w tempie maratońskim. Wieczorem osiemsetki.
  • CZ. Rano 2 h powoli, mam nadzieję, że się wyrobię, żeby to wcisnąć przed pracą. Wieczorem 5 km tempa maratońskiego z grupą (lepsze byłoby progowe, ale chyba nie uciągnę).
  • PT. Rano 1,5 h powoli. Wieczorem krótkie interwały.
  • SB. Wolne.
  • ND – Bieg Ursynowa, 5 km.

A kolejny tydzień to już głównie odpoczynek. Jeden mocny trening we wtorek. Jeden lekki rozruch w czwartek. Jeden piekielnie mocny start w niedzielę. Jak pójdzie? Napiszę tu za dwa tygodnie.

Zdjęcie otwarciowe – Kinga prowadzi swoją grupkę na 10 km w Biegu przez Most. To było wprawdzie już tydzień temu – ale w najbliższą niedzielę prowadzi też biegaczki i biegaczy w Biegu Ursynowa na 5 km. Tym razem na spektakularny czas 30:00. Mam nadzieję uciec jej po 10 minut. I wygrać z Kamilem, który na piątkę jest mocny jak diabli.

Komentarze

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *