Top

Jak wyprać buty biegowe w pralce mając żonę pedantkę

KS Staszewscy / Blog  / Jak wyprać buty biegowe w pralce mając żonę pedantkę

Jak wyprać buty biegowe w pralce mając żonę pedantkę

Każdy sprzedawca butów powie Wam: nie wolno prać ich w pralce. Widocznie mają to na szkoleniach i wypowiadają to równie serio jak absurdalne „Jeżeli nie zgadzasz się na nagrywanie, rozłącz się” na wszystkich infoliniach świata. Ale każdy doświadczony biegacz wiosną pierze swoje buty. I nigdy nie zdarzyło się, żeby but rozwalił się od prania, bo buty biegowe rozwalają się wcześniej czy później od… biegania.

Tydzień przed planowaną datą prania butów biegowych w pralce rozpoczynamy negocjacje z żoną-pedantką. Obiecujemy  bardzo zadbać o czystość podczas prania butów i nie wrzucać brudnych butów do pralki. Chociaż niestety jesteśmy w tym nie do końca szczerzy, bo właśnie dlatego zamierzamy buty wrzucić do pralki, że są brudne.

Wracamy z pracy i doprowadzamy negocjacje do końca. Żona dyktuje nam instrukcję postępowania w siedmiu punktach. Kładziemy spać dziecko, zjadamy kolację i przystępujemy do realizacji prania.

20.20. Liczyliśmy, że w domu jest tzw. szczoteczka do paznokci, którą mieliśmy zgodnie z pkt. 2 instrukcji wyczyścić podeszwy z piasku. Szczoteczki nie ma. Szybki kurs do sklepu – w osiedlowych sklepach szczoteczek brak, trzeba biec do hipermarketu. Wielkie dzięki dla pani w długiej jak półmaraton kolejce do kasy za przepuszczenie nas z jednym produktem.

20.50. Wyciągamy ze schowka buty – pięć par. Błoto aż kłuje w oczy. Fotka na blog i rozpoczynamy procedurę. Nalewamy do miski wodę i świeżo zakupioną szczoteczką czyścimy buty z piasku i błota. Niestety zostają kamienie.

20.55. Kamienie nadal tkwią w podeszwie.

21.00. Wpadamy na pomysł: trzeba przynieść śrubokręt. Wydłubujemy kamienie z nacięć w podeszwie. Przypomina nam się opowieść z dzieciństwa o czyścicielu słoniowych kopyt.

21.05. Pierwsze buty są gotowe do umieszczenia w pralce. Mamy wrażenie, że są rzeczywiście zupełnie czyste. Ale na wszelki wypadek przenosimy je spod prysznica do pralki nad miską, żeby nie nakapać na podłogę. Wodę z miski wylewamy, zgodnie z instrukcją do sedesu, żeby nie zatkać odpływu prysznica.

21.20. Następne buty okazują się dużo prostsze, podeszwy nie absorbują kamieni w takim stopniu, śrubokręt przydaje się sporadycznie. Oczyszczenie pozostałych czterech par zajmuje nam tyle co pierwszej. W pralce jest jeszcze miejsce na 2-3 pary. Czyli na jedno pranie zmieściłoby się 7-8 par butów biegowych.

21.21. Ustawiamy skrócone pranie na 40 stopni. Wsypujemy na wszelki wypadek proszek do kolorów i włączamy pralkę. Robimy Boomerangiem wirujący filmik na Fejsa.

21.30. Doprowadzamy do lśniącej czystości łazienkę. Najtrudniejsze jest doczyszczenie miedniczki, która rzeczywiście oblepiła się piaskami Gorców, Mazur i podwarszawskim lasów. Patrzymy na instrukcję: wyszorować Cifem. Krótki namysł, czy wziąć Cif Power & Shine, czy Cif Cream z mikro-kryształkami . Ten drugi wygląda bardziej zjadliwie i to chyba dobry wybór, bo miska odzyskuje gładkość.

21.35 Żona wraca z treningu personalnego i jest rozczarowana, że dopiero teraz wstawiliśmy pranie. Spodziewała się, że szybciej wykonamy procedurę. Żałujemy zjedzonej kolacji.

22.20. Półtorej godziny od rozpoczęcia akcji wyciągamy buty z pralki. Lekki zawód: trzeba było dodać płyn o zapachu konwalii. Ale wizualnie wygląda super, jakby buty zrobione były z samych odblaskowych elementów. Wystawiamy je na balkon, żeby poranne słońce zamknęło akcję.

9.40 rano.

Konwaliowy płyn okazał się zbędny. W procesie schnięcia uaktywnił się konwaliowy proszek do prania, buty pachną. Żona-pedantka po zaakceptowaniu stanu czystości pralki i łazienki jest w sumie zadowolona, że entropia w dziedzinie biegania wzrosła.

Share
Wojciech Staszewski

Komentarze:

  • DJ rav
    8 maja 2018 at 09:57

    Alternatywa: pakujesz do worka, idziesz do pralni samoobsługowej gdzie za kilka złociszy w spokoju buty się wypiorą a ty sobie poczytasz w spokoju….

  • MSŻ
    8 maja 2018 at 10:11

    DJ rav, tak zrobimy – ja myślałam, że takie samoobsługowe pralnie to tylko w tv w „Cudownych latach”, zostajesz już Kanclerzem/Doradcą rodziny Staszewskich :).

  • DJ rav
    8 maja 2018 at 11:06

    No gdzie, są obecne, działają nawet! A tego typu usługi u mnie macie w pakiecie, jako klienci VIP! 🙂

  • Marek
    8 maja 2018 at 15:50

    Za NASK’iem mamy taką samoobsługową pralnię 🙂

  • MEL. z Kabat
    10 maja 2018 at 10:15

    Ładnie wyglądają te buciki ustawione w rządku na balkonie. Ale Przykazanie 6 w biblii biegacza – nigdy nie susz butów na słońcu. Tu na obrazku są w cieniu, opowieść głosi coś innego.
    Mi się zdarzyło raz wysuszyć na słońcu i miałam od razu buty 2 numery mniejsze i na dodatek cała amortyzacja w bucie stała się twarda jak blacha do pieczenia ciasteczek owsianych.

    Przyznam, że ja rzadko prałam buty biegowe. Zazwyczaj po jesiennych błotach i słotach wychodziłam w uwalonych buciorach na zimowy puchowy śnieżek i wracałam z butami czystymi jak ze sklepu. Wystarczyło tylko wyprać skarpetki, które i tak przecież zawsze piorę. Wiosną buty może już nie były tak czyste jak sklepowe, ale po co mają lśnić w i tak ostrym wiosennym słońcu? Trochę się przykurzą latem, uwalą błotem jesienią i zimą znów oczyści je biały zimowy puch.

    Kamienie usuwałam z bieżnika tylko przed asfaltowymi maratonami i to bezpośrednio przed nimi stojąc w strefie startowej. Używałam znalezionego gdzieś w pobliżu patyka, rogu tubki żelu (jeśli w ogóle taki miałam przy sobie) lub agrafki.

  • MEL. z Kabat
    10 maja 2018 at 10:20

    PS. Nie wyjmujecie wkładek z butów?

  • gz_81
    10 maja 2018 at 14:21

    Mi się zawsze buty prędzej rozwalą niż pobrudzą. 600-700k max.
    p.s. Biorę wkrótce udział w czymś takim: XXXVII Gośliński Mały Maraton Weteranów / XXII Mistrzostwa Polski Masters w Półmaratonie
    Patrząc na poziom z lat ubiegłych to nie jest kosmicznie, ale PZLA / Mistrzostwa Polski / Masters – te wszystkie słowa brzmią fajnie. Min 35 lat to wymóg. Fajne?

Dodaj komentarz

staszewskibiega_ksstaszewscy
157
 Zdjęcia
424
 ludzie
546
 Następujący
Ładniejsza twarz roztrenowania #niebiegamy #rower #randkazzonaWtorkowy #treningwspolny z #ksstaszewscy - na początek roztrenowania #tabata dla biegaczy. Tak skacze tylko #grupamlodziezy 🏃🏼‍♀️🏃🏻😃👍W drodze do pracy #roztrenowanie #rower #przyrodawmiescieRozgrzewka przed Biegiem Niepodległości w Warszawie z KS Staszewscy 💪 11.11. o godz. 10.40 💪 Mobilizacja z Kingą, a od Wojtka słowo trenera 💪 Podopieczni i Sympatycy - zapraszamy 👍 Tu gdzie fociliśmy: Al. JP II przy rondzie Babka od strony ul. OkopowejSilna reprezentacja KS Staszewscy na #parkrun Warszawa Ursynoof. Magda 28:42 (wolontariat), Maciek 25:59 (życioofka), Renata 24:50 (za tydzień damy radę!), Szczepan 21:50 („wracam”), Norbert 21:25 (życioowa)! Trenerka Kinga przeskoczyła do wyższej ligi - 21:36, zycioofka o pół minuty!! I pierwsza wśród kobiet 🏆A trener Wojtek spadł do ligi niższej - 19:18 😕 (ale za tydzień valka!). Brawo Wy! 🏃🏼‍♀️🏃🏻👍😀 #ksstaszewscy #trenujemy #biegamy #focimyDyscypliny uzupełniające. Pumptrack na #kazoora #kazoorabikepark #ksstaszewscy #malyyoda #jateztakbedeskakalOstatnia niedziela: 6. miejsce w Maratonie Kampinoskim open! Fota ze zwycięzcami i zwyciężczyniami maratonu i półmaratonu - od lewej: Artur, Ola, Staszewski, Marta i SłonikPlany treningowe dla Podopiecznych #ksstaszewscy napisane dzisiaj będą szczególnie wysublimowane. #praca #kawa #deszczzaoknem #czasstartow #jesienbiegaczyMaraton Warszawski 2018 w skrócie. Od zakupów na EXPO (#humagel) przez super numer po przeprosiny na 39 kilometrze za słaby wynik (wyjdzie 3:03) i medal od Iriny, zwyciężczyni w 1986 roku. Jak Wam poszło?