solanka – 8 maja 2007

Cztery dni do. W sobotę Polska Biega.Jeśli przygotowujesz się do tego biegu, to w środę radzę odpuścić bieganie. Przed samym startem niewiele już się da poprawić, lepiej dać organizmowi odetchnąć po tygodniach treningu.Ja w sobotę też z radością pobiegam po Polu Mokotowskim. Ale szykuję się przede wszystkim do Półmaratonu Toruńskiego 20 maja. Dziś miałem w planie półtorej godziny treningu z ćwiczeniami siły biegowej pod koniec. I plan nie wyszedł.Ostatni raz tak słaby trening zrobiłem chyba półtora roku temu. To było przed jakimś maratonem, robiłem tzw. trzydziestkę czyli 30 km w średnim tempie, ale pod koniec zacząłem zwalniać, puchnąć, dopadło mnie kompletne odwodnienie, a uratowały dzikie gruszki, które rosną przy wybiegu z Lasu Kabackiego (odchorowałem to potem bólem brzucha, ale przynajmniej dostarczyłem trochę wilgotnych kalorii).Dziś po pół godzinie zacząłem mimowolnie zwalniać. Świat zaczął mi się wydawać dziwny, chwiał się jak okręt, prawie kręciło mi się w głowie. Zdjąłem z uszu odtwarzacz mp3, żeby złapać trochę więcej kontaktu z rzeczywistością. Ale tempo ciągle spadało. Stwierdziłem: po godzinie kończę I zakres, porozciągam się trochę dla odpoczynku, a potem robię siłę biegową.Stanąłem i zmierzyłem sobie tętno (dziś nie miałem pulsometru). 150! Czyli górna część I zakresu. A tempo o minutę na kilometr wolniejsze niż wczoraj. Oj, niedobrze.Dołożyłem sobie potem siłą biegową, dałem radę i oparłem się pokusie skrócenia jej z sześciu do czterech serii. Ale do domu dotarłem zdechły. Zamiast wziąć się do roboty, musiałem zabrać się za regenerację.Do wanny napuściłem ciepłą wodę. I z braku soli sportowej sypnąłem do środka solą kuchenną. Wlazłem. I odpłynąłem. Rzeczywiście, tak jak obiecywał trener Skarżyński w książce, zacząłem się pocić.Ciekawy eksperyment. Efekt zobaczymy jutro. Bo rano odwożę samochód do warsztatu na przegląd, wymianę oleju i zabiegi pielęgnacyjne. I wracam biegiem. Szybko i ostro.Â

Updated: 12 marca 2009 — 18:55

Nie ma możliwości dodania komentarzy do Archium Bloga.

Zapraszam do komentowania nowych wpisów ksstaszewscy.pl/blog/.