Top

Koń, który robił podbiegi

KS Staszewscy / Blog  / Koń, który robił podbiegi

Koń, który robił podbiegi

Jesteśmy w magicznej krainie. Miała być słoneczna, ale na razie jest głównie jak z bajki z mchu, paproci i mgieł

Bo wychodzimy rano z Kingą na podbiegi w Rosochatym Rogu blisko Wigier, a tam koń jaki jest. I to niejeden. A jeden, kiedy biegniemy na podbiegi zrywa się z nami. Chyba sobie lubi polatać.

Mamy wolne. Wolne bieganie będzie we wtorek rano, a w środę krócej, ale z szybszym elementem. Dzieci wstają, same schodzą na śniadanie, my wracamy na drugą turę, dzięki czemu Mały Yoda ma drugie śniadanko. A on je jak Pan Jaba (tak? Czy coś pomyliłem?).

Bajka, normalnie bajka. Stanczyki, wreszcie tam dotarliśmy, gdzie wieje Kaliningradem. Piłka nożna z widokiem na Jezioro Hańcza, najgłębsze w Polsce. Gdyby się dało robić podbiegi z dna, to trzeba by w bloku wybiec na 30. piętro. Niewyobrażalne, bajeczne, ciche. Suwalszczyzna.

A jak kiedyś nagram bluesową płytę, to już mam okładkę. Z deptaku ul. Chłodnej w Suwałkach. I tytuł: Koń, który robił podbiegi. Bajkowo, bajkowiej, Suwalszczyzna.

Share
Wojciech Staszewski

Komentarze:

  • Dziki
    17 lipca 2018 at 19:20

    Tak, tak. Miłość i miłość.
    Moja druga ojczyzna to jest Suwalszczyzna.
    Tu Dziki. Tu poznałem Johna (czyli Wojtka Staszewskiego), tu poznałem moją Dawną Żonę, która umarła we wrześniu zeszłego roku, zanim pojechaliśmy na rowerach do Bakałarzewa, bo mieliśmy zrobić wyprawę z Dużymi Córkami w 35. Rocznicę naszego pokochania się nad jeziorem Garbaś. W 1983 roku zaczęliśmy biegać z Johnem, właśnie na Suwalszczyźnie, wokół jeziora Garbaś właśnie. To równe osiem kilometrów, robiliśmy zawody, zawsze wygrywał Dziki. I to praktycznie jedyne moje zwycięskie biegi z Johnem. Jeszcze raz na Chomiczówce, jeden raz w Maratonie Warszawskim i starczy…
    A tam, na Suwalszczyźnie było też wesele Dzikiego po zaślubieniu Jakże Pięknej Żony. Johna nie było. Był w Himalajach, pożyczył nam samochód. Tu, na Suwalszczyźnie, Dziki jest przynajmniej raz w roku. Od ponad trzydziestu lat. Znam tę krainę jak Puszczę Kampinoską. Tu też jest Puszcza. Augustowska. I miękkie powietrze, krajobrazy z Finlandii, krajobrazy z Japonii, bo jest tu lokalna Fuji Jama, jest Puńsk ze zgłoskami twardymi i jednocześnie łagodnymi jak u Kelusa, to miasteczko litewskie, są banie, mnóstwo jaćwieskiego ducha, ludzie serdeczni, bo woda ma dużo magnezu i też ludzie ci mają taką naturę. Zreperowali mi raz malucha (ta taka dawna maszyna pojazdopodobna), cała wieś Mikołajewo naprawiała, złożyli części z kilku innych maluchów i wróciliśmy szczęśliwie z Dużymi Córkami, a wtedy to były Małe Córki. Obecne Małe Córki też kochają Suwalszczyznę. Odkryliśmy wioskę Becejły i tam jeździmy na wakacje. A w Mikołajewie nad Czarną Hańczą mieliśmy dom. Prawdziwy dom, do którego jeździliśmy kiedy tylko odezwała się tęsknota za tą Piękną Krainą.
    Ostatni maraton na zawodach Dzikiego to był Wigry Marathon. Dookoła jeziora Wigry. Tam teraz stacjonuje John. Cudowna trasa, Dziki już się nie ścigał wtedy, to był mój równo czterdziesty drugi maraton w życiu. Maratoński maraton w 3:57 na wymagającej trasie i byłem szczęśliwy i jednocześnie zły, że to nie Dziki zorganizował taki bieg…
    Itd.
    Dziki

  • Pjachu
    18 lipca 2018 at 13:22

    Wow Dziki!!! I JKK. Pozdrawiam z deszczowego Zębu – nie dane nam pobiegać (choć wczoraj wypad do Doliny Chochołowskiej – między kroplami deszczu) Jutro wracamy do Wro, a w sobotę biegniemy Wielką Pętlę Izerską

  • Ok123
    20 lipca 2018 at 21:02

    Dziki!!!
    Do dzisiaj pamiętam jak spędziłem z rodziną cudowny dzień wg Twoich wskazówek “The best od Suwalszczyzna w jeden dzień”! Było wspaniale.

    A moje wakacje wyglądają mniej więcej tak: wjazd gondola na 3000 m, piękna alpejska wycieczka, po południu maly bieg po okolicy. I tak od 4 lat. Nudy ?

  • Wojtek
    20 lipca 2018 at 22:56

    Piotr-OK – no chyba że się zapędzisz w Beskidy, żeby zrealizować The Best of Gorce w jeden dzień. Wtedy od razu jest przełamanie rutyny. I kości (której?) przy okazji 😉

  • Ok123
    21 lipca 2018 at 21:07

    Daj spokój mojej piątej kości!
    W sierpniu idę na Lodowy…
    ?

  • Wojtek
    22 lipca 2018 at 14:46

    Ale zaczynam czelendż! 🙂 Jestem podekscytowany

  • Pjachu
    22 lipca 2018 at 19:46

    Ok123 – Lodowym Koniem?

  • Ok123
    22 lipca 2018 at 22:24

    No będę sie starał…
    Jak koń pozwoli 🙂

Dodaj komentarz

staszewskibiega_ksstaszewscy
171
 Zdjęcia
456
 ludzie
566
 Następujący
Bombowy czwartek! Długie wybieganie 🏃🏻w drodze do pracy (tempo easy 5:28 min./km więc ok). A po pracy Kinga ❤️ przyrządza bombę węglowodanową, zdrową na maksa 👍 #ksstaszewscy #kingajestsuper #salata #awokado #gruszka #orzechyKS Staszewscy 🏃🏼‍♀️🏃🏻zaczęli Nowy Rok od opowiadania w #tvn24 #jakzaczacbiegac - o godzinie 8.10 😱 Najważniejsze: zacznij DZIŚ! Jutra nie ma! 😀Potem fota z @Robert Kentereit i Kinga pędem ruszyła na trening outdoorowy z Podopiecznym. A ja wrzucam tę fotę między seriami pompek na treningu indoorowym własnym 👍 #ksstaszewscy #nowyrok2019 #wstajesziwiesz #itrenujeszTu możesz przeczytać o bieganiu w Wigilię w bieli:  https://ksstaszewscy.pl/sniegi-na-wysokosciach/ A tu o marcowym mini-obozie w Rabce, na który wyznaczałem właśnie tę trasę: https://ksstaszewscy.pl/mini-oboz-2018/. #ksstaszewscy #lubonwielki #zimawgorach #wszystkiegonajlepszegoNajprostsze życzenia świąteczne. Najszczersze. Prosto z Rabki, z drogi na Luboń Wlk. 🌲🎁❤️😃 Kinga i Wojtek #ksstaszewscy #christmas #runninginsnow #zyczeniaswiateczne #lovelovelove #szczerzePodaruj bliskim BIEGANIE 🏃🏼‍♀️🏃🏻🎁🌲 Kliknij i będziesz mieć super prezent do wydrukowania w kilkadziesiąt minut 👍📲❤️ https://ksstaszewscy.pl/bon-prezentowy-na-bieganie/ #bieganie #podchoinka #bonprezentowy #voucher #nowapasja #zmianaFinisz dzisiejszej 10do10 czyli treningowego wyścigu na 10 km do wspólnej mety w Lesie Kabackim. Wyniki za pół godziny na KS Staszewscy - Trenuj Bieganie na FB. Dzięki za wspólne emocje 😃 #ksstaszewscy #10do10 #laskabacki #powitaniezimyStartowaliśmy w pierwszym, premierowym parkrunie Warszawa Pole Mokotowskie (każda sobota 9.00). Szybka piątka. Przynajmniej dla naszej Podopiecznej Iwony (górne zdjęcia), która pobiegła ok. 22:30 i wyprzedziła trenerkę Kingę (która robiła trening progowy). Eliza (dolne foto) - trening easy. A trener Wojtek - trening porażki na początek sezonu, nie byłem nawet w dwudziestce. Tak się zaczyna praca pod wiosenne medale 👍 #parkrunpolemokotowskie #ksstaszewscy #staszewskibiega #odfakapudosukcesuOdkrycie tygodnia: woda z cytryną jest pyszna. Trzeba tylko odstawić cukier i za jakiś czas woda z cytryną przestaje być kwaśna, staje się pachnąca, aromatyczna, lemoniadowa. Towarzyszy mi dziś w pracy i czuję, że zaproszę ją na stałe do swojego życia 💻🏃🏻📲😀👍Tak było w marcu’18 na mini-obozie biegowym. Uwielbiam to zdjęcie, my styrani podbiegami w brei, krajobraz polodowcowy. Tak będzie pewnie na mini-obozie w marcu’19. 🏃🏼‍♀️Zapisy otwarte: https://ksstaszewscy.pl/mini-oboz-2018/ 🏃🏼‍♀️A tu krótka literatura na blogu: https://ksstaszewscy.pl/mini-oboz-bedzie-w-marcu/ 🏃🏼‍♀️