Blog: Staszewski biega
Blog o bieganiu i życiu codziennym
Epicki prysznic
To paradoks. Na czterdziestym kilometrze Dziki traci poczucie realizmu, krzyczy że mogę pobiec 2 kilometry po 3:45. Ja o dziwo jestem realistą, wiem, że to
Olga, Garmin i ja
Opowiem Wam o Oldze. Tej z dopingowymi zarzutami po tegorocznym półmaratonie w Poznaniu. Wykonałem z ciekawości robotę dziennikarską. Ale na blogu nie muszę zaczynać od
Dźwięk, którego nie zagrałem
Pan Juliusz miał sporą otyłość brzuszną i świetnie grał na pianinie. Występował podobno kiedyś z zespołem Dżamble albo inną big-beatową kapelą, ale tego nie byliśmy
Ostatni taki upał
Zabił mnie, kiedy wbiegałem na most. Upał mnie zabił. Zrobiłem niezły bieg na 6 kilometrów, tylko niestety zawody były na 10. To był ostatni dzień
5:15 i inne liczby
Było zamówienie czytelnicze na liczby. I akurat ściągnąłem sobie dziś w czasie kolegium 56 minut próbnego rozdziału „Genialnych” – o lwowskiej szkole matematycznej. Słuchałem podczas
Most na drugą stronę
Biegnę przez most. O ile jest w ogóle most. Życie to fabuła ułożona z przypadkowych zdarzeń, tak jak społeczeństwo składa się z przypadkowych ludzi. Fabuła