Top

Wtorkowy trening. Progowy

KS Staszewscy / Blog  / Wtorkowy trening. Progowy

Wtorkowy trening. Progowy

Dziś pierwszy trening progowy w roku. Zwykle unikałem takich intensywności o tej porze roku, ale przekonuję się do trochę szybszego biegania. Nie żebym na drugie miał Daniels albo Canova, ale już nie do końca Skarżyński.

trening 24 stycznia 1Ponieważ ciągle jest zima, rozpoczęliśmy od czterech minutowych serii siły biegowej: 20 s. marszu wykrocznego, 20 s. marszu dynamicznego, 20 s. skipu A. Czyli zestawu, który zrobił w ubiegłym tygodniu furorę u tych Podopiecznych, którzy go w różnych wariantach dostali. Zachwytów zwrotnych było sporo. Będziemy powtarzać – oczywiście jeśli ma być to samodzielny trening, to z większą liczbą serii i z większymi utrudnieniami.

Dziś to było tylko siłowe maźnięcie. Przebudzenie mięśni do wysiłku. Potem przeszliśmy do treningu progowego. Zadanie było ambitne – 2 razy 3,5 km (trzy kółka wokół kanałku). I zrobiliśmy przy tym myk, który wymusił na drugim powtórzeniu takie samo, a u niektórych nawet szybsze tempo. Nie powiem jaki myk, bo może przyjedziesz do nas na obóz do Rabki albo trafisz kiedyś na trening 😉

Tempo progowe – nazwijmy je umownie półmaratońskim, w rzeczywistości jest trochę szybsze, u mocniejszych biegaczy o kilka sekund, u wolniejszych o kilkanaście. Moja Sportowa Żona właśnie odczytuje swoje wartości z Garmina i wychodzi na to, że z tą kilkusekundową korektą powinna już dziś pobiec półmaraton w 1:44. Ja jej prognozuję 1:43, ale chyba tę prognozę do marca (do Krakowa) przebije.

Po co trenować tempo progowe? Uczymy organizmu trzymania energetyki pod kontrolą. Biegniemy na tzw. progu mleczanowym. Czyli stężenie kwasu mlekowego rośnie, ale nie na tyle, żeby organizm nie radził sobie z jego utylizacją (w literaturze przyjmuje się 4 mmol/kg masy ciała). Inaczej: mleko się wprawdzie rozlało, ale jeszcze można powycierać.

Organizm uczy się tej kontroli i utrzymywania biegu o wysokiej intensywności przez dłuższy czas podczas zawodów. Teoria mówi też, że biegając pod progiem podnosimy go. Czyli wykonywanie raz w tygodniu treningu progowego (albo włączanie elementów tempa progowego w dłuższe, wolne biegi) umożliwi nam podniesienie trochę tempa przy zachowaniu kontroli (czyli biegu pod progiem mleczanowym). Na półmaraton jak znalazł.

Dziki powiedziałby jeszcze, że tempo progowe to trening głowy. Najmocniej pobiegł dziś Marek, ale ręce się składały też dla Andrzeja za niezwykłą pogoń i dla Marty, która wygrała wśród kobiet. Rywalizacja jest mobilizująca i szalenie ciekawa, jak się stoi przez godzinę o kulach przy trasie.

Ten facet o kulach dziś nie biegał. Jest pięć dni po operacji – w środę na blogu krwawy film. A półmaraton pobiegnie pewnie w czerwcu.

 

Share
Wojciech Staszewski

Komentarze:

  • Marta
    24 stycznia 2017 at 22:41

    Z racji, że Wojtek często w uroczy sposób myli imiona…… wydaje mi się że znalazłam błąd w artykule. Może i wygrywam optymizmem, ale z pewnością nie biegowo 🙂 Więc chyba trzeba skorygować fragment „…Marty, która wygrała wśród kobiet. ” 🙂
    Do zobaczenia za dwa tygodnie (niestety za tydzień mnie nie będzie 🙁 )
    Pozdrowienia,
    Marta

  • Fenicjanka
    25 stycznia 2017 at 00:17

    Chyba chodziło o Marlenę 🙂

  • Marlena
    25 stycznia 2017 at 08:06

    1. runda była moja, druga Marty 🙂 Ale kto by patrzył, trening był przedni!

  • Marta
    25 stycznia 2017 at 08:25

    Marleno, Wojtku 😉 rzeczywiście zabawa była przednia 😉 uwielbiam takie wtorki 😉

  • Staszewski
    25 stycznia 2017 at 10:37

    Dziewczyny,
    Wszystkie pobiegłyście świetnie :-)))
    A co do szczegółów:
    W tych „zawodach” liczyło się tylko drugie powtórzenie. W pierwszym startowaliśmy razem – i wiadomo, że jak ktoś biega 5 km w 32 min., a ktoś w 24 min., to nie ma możliwości żadnej rywalizacji. Zadanie „zawodów” polegało więc na wyrównaniu szans – stąd handicap na drugim powtórzeniu.
    Zawody nie mierzyły więc waszej szybkości ani możliwości pokonania dwóch lub trzech kółek. Mierzyły wyłącznie jedną rzecz: kto po intensywnym wysiłku i krótkiej przerwie jest w stanie powtórzyć wysiłek na podobnym poziomie intensywności.
    Z tego zadania wszyscy wywiązali się dobrze lub świetnie. Największe brawa dla tych, którzy drugie powtórzenie pobiegli szybciej niż pierwsze. A najlepszą „przebitkę” uzyskała Marta.

    Skoro zabawa Wam się podobała już myślę nad kolejną 🙂

Dodaj komentarz

staszewskibiega
140
 Zdjęcia
307
 ludzie
248
 Następujący
Goniąc Asię Jóźwik. Sportowa niedziela, dobra zabawa. Bieg #1mila  #ksstaszewscy #staszewskibiega #jozwikmakontuzjeSprawność ogólna na plotkach. #treningwspolny #grupamlodziezyZdradźmy w końcu tajemnicę naszego złota 🏆🥇 w Ekidenie tydzień temu w kategorii #biegamdobrze‼️Selfie z Robertem Korzeniowskim 🏃🏻🏃🏻przed startem 😉 A na serio: ciągle tym żyjemy 😁👍🏃🏼‍♀️🏃🏻🏃🏻🏃🏻🏃🏻Po co robić teraz siłę dynamiczną❓ Bo teraz jest ona najbardziej potrzebna, na startach na 5 albo 10 km‼️Jeśli chodziłes na siłownie w zimie, to myślisz, ze twoje mięśnie to pamietaja⁉️
#ksstaszewscy #treningwspolny #siladynamiczna #pilkilekarskie #grupamlodziezyKasia. Podopieczna. Parkrun, 5 km, maj 2018Kto pierze buty w pralce? Więcej na blogu StaszewskiBiega.pl #butywpralce #zonapedantka#flaga #ksstaszewscy #kibicowanie2018 #podejdzdonas10 km w Grand Prix Kabat zgodnie z planem 😎 Drugie miejsce w kategorii wiekowej, więc trzeba walczyć 🏆Plan: start w zawodach 1 Mila❗️ Marzenie: start w serii, którą poprowadzi sama Joasia Jóźwik‼️ Trzeba nagrać „filmik przekonujący” (do 30”) oznaczyć go #1mila, #zlotamila - i czekac, czy znajdzie się w 25 szczęśliwców wybranych przez #JJ do jej serii❤️
Namawiamy wszystkich 🏃🏻🏃🏼‍♀️Podopiecznych KS Staszewscy - weźcie udział w tym konkursie, wrzućcie swoje filmiki z 2 #. Może zrobimy sobie małe zawody w bezpośrednim starciu 🏃🏼‍♀️🏃🏻🏃🏻🏃🏻🏃🏻🏃🏻🏃🏻 👍