– Tato, SMŚ to Sobotnie Mistrzostwa Świata – zapytała mnie córka gimnazjalistka w samochodzie rano.Jechaliśmy na SMŚ czyli Spontaniczne Młocińskie Ściganie. Te zawody postawione na głowie, o których nie raz pisałem, ale że nie ma obowiązku pamiętać, to jeszcze raz napiszę. Dystans: 10 km. Miejsce: Park Młociński, prawie trzy pętle. Czas: no właśnie. Każdy deklaruje […]
Kategoria: Blog
ostatni trening – 18 maja 2007
Znów kulminacja – w niedzielę bieg. A dziś był ostatni trening. O takim treningu (a wręcz o całym ostatnim tygodniu) podręczniki biegania mówią, że wtedy niewiele da się już poprawić, a dużo można zepsuć. Dlatego najlepiej luzować, odpuszczać, dać organizmowi odpocząć, sprawić, żeby przed startem stał się "głodny biegania". Moja prawda jest dokładnie odwrotna. Jeśli […]
30 sekund – 23 kwietnia 2007
30x30x180. Tak można by opisać to, co zrobiłem rano.Znacie taką formułę sportowo-medyczną 3x30x130? To absolutne minimum ruchu (nowe teorie mówią, że to zbyt mało nawet jak na zdrowe minimum) – 3 razy w tygodniu po 30 minut z tętnem 130. A ja dziś robiłem 30 powtórzeń po 30 sekund na absolutnego maksa – czyli z […]
festyn – 3 czerwca 2007
Niesportowa niedziela. Chmury pokrzyżowały nam szyki i jedynym sportowym akcentem byli wieczorem siatkarze w telewizorze. Macie traumę siatkówki? Bo ja tak. Pisałem pewnie o tym, kiedy nasi siatkarze walczyli o medale, ale że nie było obowiązku czytać, to przypomnę. Chodziłem do siatkarskiej szkoły podstawowej. Od V klasy na każdym wuefie (a miałem poczucie, że nawet […]
basen – 22 kwietnia 2007
Obudziliśmy się rano dzięki córce przedszkolakowi. To nie było już rano, ale i tak dla nas za bardzo rano. Bo wczorajszy dzień kończyliśmy już po północy lekko upojeni na mojej imprezie imieninowej tańcząc z niebiegającymi znajomymi.Do kościoła pojechaliśmy samochodem, trochę chciałem namówić Moją Sportową Żonę na rower, ale w sumie nam się nie chciało. Bo […]
gwiazdy – 17 marca 2008
Niezwykłe są kariery gwiazd pop kultury. Choćby Renata Beger. Będzie gotowała w programie Wędzidło; genialna nazwa. Koń jaki jest każdy widzi. Ja sobie dziś o tym posłuchałem na empetrójce podczas drugiego treningu – w drodze z pracy do domu. A pierwszy trening był z domu do pracy. Wiedziałem, że dziś całą pracę mogę wykonać przez […]
rywalizacja – 18 października 2007
Za dwa dni Kabaty. Bieg Jesieni II. Moja Sportowa Żona kocha rywalizację, ale nienawidzi przegrywać. Obojętne, czy będzie to ping pong, zakłady bookmacherskie albo kamień, nożyce i papier. Dziś był to badminton. Jeśli są tu jeszcze jacyś czytelnicy z zeszłego roku, to pewnie pamiętają naszą badmintonową namiętność. Kiedy na przełomie listopada i grudnia miałem okres […]
ambicja – 12 lutego 2007
Dziś parę słów o wyścigu. Wyścigu szczurów. Teraz poprawnie politycznie jest przeciwstawiać się wyścigowi szczurów. Też nie lubię ludzi zagryzających się na szczeblach drabiny społecznej. Ale zbyt łatwo popaść w drugą skrajność – zupełnego odpuszczenia ambicji. Pamiętacie jak śpiewał kiedyś punkowy Deadlock: ‚Your ambition kills you baby/ Ambition is your god’, a w refrenie ‚Ambition […]
kabaty – 22 maja 2007
Skoro jest sztuka dla sztuki, to może być też ściganie dla ścigania. Start na 10 km dwa dni po starcie w półmaratonie nie ma właściwie sensu. Walka o życiówkę w taki upał nie ma sensu. O cokolwiek innego zresztą też. Ale kto powiedział, że wyścigi muszą być z sensem, skoro taki odsetek społeczeństwa uważa, że […]
rozciąganie – 13 listopada 2007
Życie Tomasza Hopfera można by streścić jego hasłem: bieg po zdrowie. W poniedziałek wysłuchałem historii o jego śmierci. Najpierw wstęp dla czytelników poniżej 30 roku życia. Dawno temu na ziemiach polskich istniał kraj PRL. W kraju tym w telewizorze można było znaleźć tylko dwa kanały. Na jednym z nich o 9.00 w niedzielę nadawano program […]