WAKACJE! – 30 czerwca 2008

Jeśli dziś poniedziałek – albo czwartek – to znaczy, że pojawi się nowy odcinek bloga. Przechodzimy na tryb wakacyjny. Dziś jeszcze byłem w pracy. Pytałem kolarza Macieja R., co jest dla niego najcięższe. Długie treningi, po 6-6,5 godziny. Nie zabiera ze sobą muzyki, żeby potem na zawodach nie czuć się znudzonym. Czyli inaczej mówiąc przyzwyczaja […]

Kazimierz II – 22 czerwca 2008

Do Kazimierza (patrz wczorajszy odcinek) nie zabrałem nawet butów biegowych. Bo sportową normę na tydzień już wyrobiłem. Ale… Piotrek Sz., syn gospodyni, paradował w koszulce z maratonu i zapewniał, że stanie we wrześniu na starcie. Kiedyś wygrywał ze mną, bo ma więcej talentu. Teraz jakby potrenował ze dwa lata, to znów bym nie miał szans. Wyciągnąłem z […]

grochówka – 22 lutego 2009

Za dużo powiedzieć, że znałem Kamilę Skolimowską. Ale coś do powiedzenia mam. Przyjechała do nas Rabka. Nie cała, ale część, za to głośna. Iza S. z małym Józiem plus siostra Mojej Sportowej Żony z Krakowa z dużą Oliwią. Ferie w mieście. We wtorek zrobiłem z samego rana godzinę powoli. Są tacy, dla których godzina to […]

dół – 23 lutego 2009

Od doła po euforię. Na tym polega życie, realne i biegowe. Dół się zaczął w czwartek po południu, jak szef zwalił poprawioną wersję tekstu o powracających. Dogonił mnie ten stary egzystencjalny stres – że nie zarobię, że się nie wyrobię, że przecież muszę. To jest taki wyścig bez zatrzymywania: równym krokiem biegnie facet, który nazywa […]

ogłoszenie parafialne – 4 grudnia 2008

Uwaga! Dziennikarz piszący o bieganiu szuka bohaterów do reportażu, którzy kiedyś Postanowili przez duże P, że będą biegać. I co z tego wyszło? Tym dziennikarzem jestem ja. A bohaterem możesz zostać Ty. Z waszych (mam nadzieję, że także) opowieści ma powstać reportaż do miesięcznika Bieganie. Bo to jest autentycznie ciekawe, jak to jest kiedy dorosły człowiek postanawia […]

witajcie w nowych stronach – 13 marca 2009

Trzynastego, piątek, idealny czas na odpalenie akcji Polska Biega. Ale nie ma co ulegać przesądom, zawodniczkom zdarza się start w pierwszym dniu miesiączki (opowiadali mi trenerzy) i nie mają wtedy taryfy ulgowej. Po pierwsze – witajcie w nowych stronach. To hasło kampanii Gazety ze schyłku ubiegłego wieku, kiedy pionowe logo (pamiętacie) zostało zastąpione poziomym i […]

bez przebaczenia – 11 sierpnia 2008

On ci nie odpuści, ani sekundy, ani metra. Wyciśnie z ciebie ostatnią kroplę potu. Bez litości, bez przebaczenia. Co robić, kiedy nie ma w domu Mojej Sportowej Żony? Owszem, jestem normalny, częściej spotykam się wieczorem z kumplami na piwo. Ale przedpołudniami więcej biegam. Nie tyle z kumplem, co z partnerem. Wirtualnym partnerem, taką opcję można […]

polska mokra jesień – 22 września 2008

Koleżanka zaprosiła nas w sobotę na imprezę pod hasłem "moje trzydzieste urodziny i przywitanie jesieni". Nie wiem, czy świadomie wyszła jej ta metafora. W zaproszeniu było, że trzeba mieć jakiś akcent jesienny. Ponieważ nie chcieliśmy zakładać sobie wieńca ani spódniczki z liści, przebierać się za młodą brzózkę ani starego grzyba – wykpiliśmy się gadką szmatką, […]

lipiec zachodzi – 15 września 2008

Kojarzycie taki napis na autobusach "Uwaga zachodzi na boki". Identycznie ma b. minister T. Lipiec. I to, że jest z PiS-u nie ma tu nic do rzeczy. Na przykład taki Andrzej Lepper jest z Samoobrony. Idziemy sobie z Moją Sportową Żoną i córką przedszkolakiem w sobotę na Pikniku Olimpijskim, a tu z przeciwka Andrzej Lepper uśmiechnięty, łypie na […]

puszcza o bieganiu – 14 czerwca 2008

Jeśli dziś sobota, to jedziemy do puszczy. Kampinoskiej. O 11. wychodziliśmy z Moją Sportową Żoną na festyn w Powsinie. Z okazji dnia Ursynowa występowały znów fitneski z MSŻ na czele (naprawdę na czele – jak ona to robi, że w jednej chwili przejmuje kierowniczą rolę czy to w domu, czy w pracy). Zostałem na trochę […]