Żeby wam życie biegło z Bogiem. Dla obdarzonych łaską wiary to zdanie proste jak finiszowa prosta na półmaratonie warszawskim. Dla pozostałych to zdanie też tryska pozytywami – to życie dobre jak sam mityczny Bóg. Jak dobry bieg, w którym człowiek dużo z siebie daje i ma dużo satysfakcji Dobrych świąt. Życzę tego wszystkim, którzy tu […]
120 – 31 maja 2008
Do Maratonu Warszawskiego zostało 120 dni. Do ślubu około 350. Sprawdziłem sobie dziś w internecie, ile mi zostało do maratonu, bo na szesnaście tygodni przed zaczynam przygotowania. To dłużej chyba nawet niż kampanie wyborcze. A tu jeszcze siedemnaście tygodni i jeden dzień. Czyli tydzień luzu przede mną. Chociaż myślę, czy tam już czegoś bardziej konkretnego […]
Tatry – 30 maja 2008
Ponieważ obecnie nie trenuję, a z drugiej strony jestem w górach, to wymyśliłem sobie gimnastykę z widokiem na Tatry. Wstałem, zjadłem, zadzwoniłem (w sprawie piłkarza na L. z klubu na Sz., a raczej w kwestii specyfiki miasta na D.) i pobiegłem. Nie masakryczny trening po górach, ale kiedy są góry, słońce i w dodatku jest tak […]
pranie – 26 maja 2008
Do przerwy 0:1. Teraz powinien wejść Paragon. Paragon czyli kto? Smolarek? Żurawski? Krzynówek? Siedzimy z Moją Sportową Żoną przed telewizorem, a z łazienki szemrze pralka. Czerwiec miesiącem kibicowania. Właśnie zaczyna się preludium, Polska gra z Macedonią i do przerwy przegrywa 0:1. Minutę przed gwizdkiem Kuszczak obronił mocny, płaski strzał z rzutu wolnego, ale dobitka wylądowała w […]
nazajutrz – 19 maja 2008
Co się powinno robić po biegu? Każdy wie: biegać. Kto z was pobiegł wczoraj mocno, aż do tzw. zakwasów, do bólu? Kto miał dziś problemy na schodach – ze schodzeniem, a nie wchodzeniem, bo boli przecież czworogłowy? Kto chodzi jak potłuczony? Ten powinien wyjść na łagodne rozbieganie. Potruchtać parę minut, a kiedy nogi zaczną normalnie […]
mikołajki – 2 grudnia 2007
Takich emocji to chyba jeszcze nie widzieliście. Na starcie dwudziestka przedszkolaków, a dookoła rodzice z tętnem o 10 uderzeń powyżej maksymalnego. W piątek zrobiłem coś na kształt treningu przed niedzielnym biegiem mikołajkowym. Spotkaliśmy się we czterech na Agrykoli. Daniel nauczyciel w angielskiej szkole (właśnie po szkole, bo w piątki wcześniej kończy), Bartosz pianista i Kuba […]
sztafeta 3 – 16 maja 2008
Piszę z opóźnieniem, już po przespanej w domu nocy. Śniła mi się chyba sztafeta, całe te trzy dni były jak sen. Zapytali mnie chyba w Telewizji Białystok (czy też radiu, nie pamiętam), czy trudno było dobiec tak daleko z Warszawy. Bądźmy szczerzy: nie było trudno (przyznałem się do mikrofonu). Każdy z nas i tak zrobiłby […]
godzina S – 9 maja 2008
Pięć dni zostało do godziny S. Dziś nie biegałem na treningu tylko od telefonu do telefonu. Jak spojrzycie na zakładki nad blogiem, to zobaczycie Sztafetę Polska Biega. Piszą o tym w Wyborczej, więc może widzieliście. Organizatorzy organizowali sobie akcję przez ostatni miesiąc, a w ostatnim tygodniu zakładają buty biegowe na nogi, ciuchy biegowe na siebie […]
alternatywy – 20 lutego 2008
– Na wierzch? – zapytała mnie w windzie pani Motylowa, sąsiadka z bloku żywcem wyjęta z serialu Alternatywy 4. W filmie (25 lat temu) byłaby studentką, którą próbowałby poderwać docent Furman. Teraz jest profesorką z klasą. Pani Motylowa pytała o zegarek, który zapinałem sobie na kurtce biegowej. Wyjaśniłem, że to dlatego, żeby kontrolować puls na […]
bieg! – 28 lutego 2008
17-18 maja – to termin tegorocznej akcji Polska Biega. Ale to jeszcze nie wszystko. Wiecie dobrze, że z tej akcji Gazeta wcale nie organizuje. Tylko daje wędkę, rzuca hasło. A same biegi organizują ludzie w Polsce, na jesieni już bodaj w 400 gminach. Ważne, żeby bieg odbył się we wspólny weekend, wtedy matka ziemia poczuje tupanie […]