Szukam kobiety! Wzrost, wiek, wymiary obojętne. Byle biegała. Ten początek to nie ozdobnik formalny, tylko prawdziwe ogłoszenie. Pamiętacie, jak pisałem o wiosennym weekendzie polskobiegowym 17/18 maja. I o sztafecie z Warszawy w cztery strony świata, która ma wyruszyć kilka dni wcześniej – do Gdańska, Poznania, Krakowa i Białegostoku. Gimnazjaliści mogą ten akapit potraktować jako swoiste […]
rolki – 10 marca 2008
Jeśli dziś poniedziałek, to ćwiczymy siłę. To nie jest najprzyjemniejszy trening tygodnia, wręcz przeciwnie. Męczący i pajacowaty. Wolę mieć go już za sobą. Pajacowałem dziś – robiąc skipy i wieloskoki – po ulicach Ursynowa, tak żeby skończyć pod Mount Kazoory i tam zrobić podbiegi. Wymachiwałem nogami, a młodzież gromadnie wracająca z rekolekcji parodiowała moje ruchy […]
puszcza – 9 marca 2008
A co było po sobotnim wyścigu? Długi weekend pełen relacji. I puszcza. W sobotę przyjechała córka licealistka. Zrobiliśmy dwie rzeczy: poodbijaliśmy piłkę siatkową na boisku i wspólnie przyrządziliśmy obiad według przepisu z internetu, makaron z dziwnym sosem. Jak fajnie jest robić zwyczajne rzeczy. Nie zawsze trzeba grać w ping ponga, badmintona albo na pianinie. Czasem […]
jakość – 4 marca 2008
Dwie godziny spędziłem dziś na zakupach w supermarkecie. W tajemniczym świecie etykietek. To były zakupy w ramach pracy, ten tekst o badaniu jakości. Ile procent owoców jest w drogim dżemie, a ile w tanim? Dlaczego delicje marki własnej są dwa razy tańsze od prawdziwych? Z czego robi się pastę do zębów za 2,39 tubka? Jest […]
wyścig – 8 marca 2008
Omijacie w książkach opisy przyrody? Nudy. Nikt zresztą nie umieszcza w prozie współczesnej opisów przyrody, bo wszyscy by je omijali. To z jakiej racji ja mam umieszczać opis wyścigu? Zawody biegowe to przyjemność, którą łatwo opisać. Wiele tu konkretów, mijanych rywali, minut na półmetku i sekund brakujących do życiówki na mecie. Ale ten opis trudno […]
skrzydła – 2 marca 2008
Co doda ci skrzydeł? Każde dziecko wychowane na reklamach tiwi wie, że pewien specyfik na R i B (co wcale nie oznacza Rythm and Bluesa). Nie każdy wie, że nie dotyczy to długodystansowców. Wiązowna przywitała na chłodem i wiatrem, ale na szczęście nie deszczem i gradem. Grad pojawił się chyba raz po godzinie biegu, ale […]
picie – 27 lutego 2008
To już jutro! Ujawniamy datę wiosennej PolskiBiega i ogłaszamy sensacyjny nabór! A dziś dopadło mnie zmęczenie. Dogoniło mnie na 15-16. kilometrze długiego wybiegania i poszło sobie dopiero, kiedy pół godziny przesiedzieliśmy razem przy stoliku w gazetowej stołówce nad talerzykiem sałatki śledziowej i ze styropianowym kubeczkiem coli wielokrotnie napełnianym. Umówiliśmy się o 8.40 pod Gazetą z […]
film – 26 lutego 2008
Uwaga! Już za dwa dni szczegóły wiosennej akcji Polska Biega. Piszę o akcji, bo chodzi nie tylko o terminy ogólnopolskich biegów, ale o coś więcej. Szczegóły w czwartek. U mnie dziś powinno być wolne bieganie, bo najlepiej treningi szybkie i wolne przeplatać. Ale pierwszy zakres będzie jutro z biegającym szefem, muszę go przypilnować, żeby chociaż […]
strachy – 23 lutego 2008
A my nie chcemy uciekać stąd. Dziki mi obiecał na bieganiu, że mi to wrzuci. I właśnie ściągam z poczty. Biegaliśmy w Kabatach, o życiu, jak zwykle i w tempie szybszym niż zwykle. W planie treningowym (zaglądacie tam czasem? a w ogóle tu zaglądacie? liczba komentarzy jest mniejsza niż liczba biegaczy w Łazienkach, a to […]
dzień – 21 lutego 2008
Dzisiaj był Dzień bez Sportu. Nie biegałem dziś, bo jest dzień przerwy. Nie pojechałem na rowerze do pani na SGGW, bo założyłem na spotkanie marynarkę, a to mi się z rowerem niezbyt zgrywa. Nie poćwiczyłem na atlasie, bo kiedy wieczorem rzuciłem córce przedszkolakowi, żeby porobiła fikołki na łóżku (a ja wtedy siadam sobie obok na […]