Mam już dostęp do internetu, łóżko z czystą pościelą, metro pod domem. Wszystko na wyciągnięcie ręki. I tylko gór już nie ma. A dla was mam sprawozdanie z całego obozu górskiego. Długie jak Zawoja, najdłuższa wieś w Polsce. Poprzedni poniedziałek był dniem bez biegania za to z jechaniem przez pół Polski. Wtorek obudził mnie w […]
Kategoria: Blog
po wale – 20 czerwca 2008
Dwie godziny po wale i w upale. Naprawdę nie wiem, jak mogłem robić te treningi bez empetrójki. I tak można umrzeć z nudów. Psychika siada. Nie chciałem robić tradycyjnej trasy przez Las Kabacki, Powsin i Wilanów do Gazety. Bo ile razy można biegać to samo po tych samych ścieżkach. Gdyby człowiek był zawodowcem, to proszę […]
dowcipy – 22 stycznia 2009
Przychodzi biegacz do lekarza: – Panie doktorze, proszę mnie zbadać, wypisać receptę i zwolnienie, ale szybko, bo lecę na trening. Nie umiem opowiadać dowcipów, nie zapamiętuję nawet najlepszych. Dlatego ten musiałem sam wymyślić. W odpowiedzi na zapotrzebowanie społeczne, żeby nie było tak smutno na blogu. Dowcip jest a propos, choć a rebours. Choruję od Chomiczówki, […]
krotka plaza – 3 lipca 2008
Znow bez polskich znakow. Wstawie wam za to pare bulgarskich. áøéß©. Tylko ó wychodzi normalnie. Bulgaria jest w porzadku. Goraco, jak to w cieplych krajach. Hotele jak to w cieplych krajach, Moja Sportowa Zona, ktora byla raz w Bulgarii za demokracji ludowej mowi, ze wtedy bylo 10 proc. z tego, co teraz stoi. Tyle ze […]
wał – 22 grudnia 2008
Pamiętajcie, że treningi trzeba przeplatać. Raz wał raz interwał. Najpierw opowiem, o czym myślałem wracając z dzisiejszych kilometrówek. Moja biegowa ścieżka jest dosyć prosta. Poza kilkoma drobnymi urazami i kilkudniowymi (raz zdarzyło się kilkanaście dni) przerwami – nie mam żadnych kłopotów z kontuzjami. Paradoksalnie myślę, że to efekt braku wiedzy. Kiedy zaczynałem bieganie, na rynku […]
Piwniczna – 17 lipca 2008
Właśnie dostałam sygnał od Wojtala, że dziś na Traczykówce (mój rodzinny dom na tatarowej górze) były ogromne kłopoty z dostępem do internetu (co zresztą często się zdarza, wystarczy chaja i antena nie odbiera). Dziś więc informacje biegowe w wielkim skrócie. W ciagu trzech ostatnich dni czas treningu Wojtala to 6 godzin i 2 minuty. Były to treningi w […]
70 tańczących dziewczyn – 6 października 2008
Widzieliście kiedyś 70 ładnych dziewczyn tańczących rytmiczny układ na stepach? Nie, nie miałem fantazji. Widziałem 69 ładnych dziewczyn i jedną najpiękniejszą – Moją Sportową Żonę. To dużo ładniejszy początek bloga biegowego niż siedem akapitów o piłce nożnej, Drzewieckim, Listkiewiczu i Kręcinie, które właśnie skasowałem. Zwłaszcza, jeśli wyobrazicie sobie Kręcinę. MSŻ miała w sobotę i niedzielę […]
Grunewald padł – 25 czerwca 2008
Środa dla mieszkańców Berlina – Niemców i Turków – to był oczywiście Dzień Meczu. Ja zacząłem go o 7:09 bieganiem. Zrobiłem trening dłuższy, dwugodzinny. Bo raz, że dobrze jest zwłaszcza w okresie budowania fundamentów robić raz w tygodniu dwugodzinne wybieganie. A dwa, że chciałem wbiec trochę w ten ich Lasek Kabacki, więc potrzebowałem więcej czasu. […]
twoja ambicja zabija ciebie – 4 sierpnia 2008
Nie wyobrażałem sobie, że ludzie mogą tacy być. Jeśli myślicie, że to będzie historia o dwóch maniakach biegania, z których jeden uważa, że przebiegł o kółko więcej, a drugi, że mniej – to się mylicie. To będzie historia o chorej ambicji, która w obronie własnego ego potrafi unieważnić wszystkie normy, zasady, fakty. Słuchajcie. W piątek […]
tydzień sportu – 6 lutego 2009
Tydzień sportu. Już opowiadam. Wtorek. Rano bieganie, godzina powoli, na koniec trzy przebieżki po minucie. Przerwy w truchcie robię też minutowe, bo mi tętno spada, ale zwykle ludziom spada przez 2-3 minuty. Te przebieżki to ważna sprawa, poczytałem sobie właśnie o tym u Skarżyńskiego – przywracają dynamikę biegu. To delikatne przypominanie organizmowi, co się będzie […]