Kategoria: Blog

rozciąganie – 17 listopada 2008

Co robię, jak nie biegam? Biegam. Pamiętacie jak nauczycielka z Dnia Świra mówi o młodym Koterskim: on jest ciągle nieobecny, nawet jak jest obecny, to jest nieobecny. To ja się czuję podobnie. Jak wiadomo nie biegam od tygodnia, od Biegu Niepodległości. Nie potrafię wytłumaczyć, dlaczego w ostatnią sobotę znów startowałem. Był koleżeński Guziczek w Lesie […]

twarde sutki – 28 lipca 2008

Ale miałem w piątek twarde sutki, jak u modelki z Playboya. Dla biegacza to niestety nie najlepiej. Ostatnio robią mi się takie zaburzenia gospodarki testosteronowej, po 20 minutach biegu twardnieją mi sutki, po 30 minutach jestem spocony, a po 40 sutki są już takie poobcierane, że w mikrouszkodzenia wciska się pot i zaczyna się już […]

odrzutowiec – 5 marca 2009

Zanim dojdziemy do herbaty z miłością będzie trochę o treningach. Nie będę wam opowiadał o wtorkowym treningu, bo co jest ciekawego w tym, że ktoś przed pracą wychodzi z domu, biegnie godzinę w wolnym tempie, zahacza o Las Kabacki, a tam nowe zlodowacenie, więc wraca. I nie ma nawet czasu pójść na tenisa, bo jedzie […]

RPA – 13 czerwca 2008

Myślicie o meczu z Chorwacją? Ja nie, od południa jestem myślami przy meczach z Czechami, Słowacją, Słowenią, Irlandią Płn. i San Marino. Czyli przy eliminacjach Mundialu 2010 w RPA. Półtorej godziny biegania – to jest to czego potrzeba, żeby wypocić z siebie całe rozgoryczenie. Nigdy nie odczułem naprawdę tego "odstresowania" na treningu biegowym. Aż do dziś. Rano jedną […]

pełen luz – 11 września 2008

W poprzednim odcinku: na półmaratonie w Sochaczewie czułem się za bardzo wymęczony i postanowiłem sobie zrobić luźniejszy tydzień. – Miałeś mieć w tym tygodniu luz – zdziwił się biegający szef na 10. kilometrze dzisiejszego średniego wybiegania, kiedy opowiadałem mu o swoim środowym treningu. Bo w środę było najmocniejsze bieganie od hu, hu, hu. Zrobiłem to, […]

zimno – 13 lutego 2009

Wierzę w góry, to już wiecie. Wierzę też w zimno. W piłkę nie wierzę. Mało rzeczy mnie tak denerwuje jak piłkarze nożni. Co jest w tej dyscyplinie, że dostają po tyłku, są unurzani po uszy w gównie korupcji, a przychodzi mecz i cała Polska ogląda. I ja z całą Polską też. To co wyprawiali w […]

BerlinMaratonDoBrandenburskiejBramy – 26 czerwca 2008

W Berlinie zrobiłem maraton. Średnio przechodziliśmy z córką licealistką dziennie 14 kilometrów, przez trzy dni daje to maraton po mieście. BerlińskiMaraton. Tak najbardziej lubię oglądać inne miasta. Żadnych muzeów, żadnych kościołów, żadnych zabytków. Tylko ulice, place, zwykłe kafejki, zwykłe sklepy, zwykłe ławki żeby przysiąść. Tych akurat w Berlinie jak na lekarstwo, idziesz od Aleksanderplatz do Brandenburska […]

o pilkach – 10 lipca 2008

W środę padało. Czytaliśmy w przewodniku, ze w lipcu w Bułgarii wypadają 3-4 dni deszczowe. Wiec jeden musiał statystycznie przypaść na nasz pobyt. I pulsometr w środę pokazał mi zadziwiające wyniki. Bo we wtorek pobiegłem sobie znów na zakopianke, z aparatem fotograficznym w ręku i bez koszulki. Tirowki stały w tym samym miejscu i w […]

paragraf 22 – 24 listopada 2008

Bayer Leverkusen w piątek zwyciężył. I w niedzielę wreszcie wyszedłem sobie pobiegać. Fajna rekreacyjno-sportowa była też sobota. Umówiliśmy się na basen w trzy rodziny. Nie przypuszczałem, że taka inicjatywa kiedyś nam się w życiu powiedzie, a tu wyszło. Jedna rodzina to my, druga Kamil maratończyk, niestety bez żony, która nie mogła, ale z córką, a […]

czary mary – 9 marca 2009

Czasem człowiek ma już dość kręcenia się w kółko. Dotyczyć to może w takim samym stopniu biegacza jak i córki przedszkolaka. Właśnie odebrałem córkę przedszkolaka z basenu, przepisaliśmy ją od dziś z meduz do kijanek. Na meduzach ciągle były te same ćwiczenia z makaronem, z zatykaniem noska, z przepływaniem półtora metra z deską. Wodne przedszkole. […]