Cztery dni do. W sobotę Polska Biega.Jeśli przygotowujesz się do tego biegu, to w środę radzę odpuścić bieganie. Przed samym startem niewiele już się da poprawić, lepiej dać organizmowi odetchnąć po tygodniach treningu.Ja w sobotę też z radością pobiegam po Polu Mokotowskim. Ale szykuję się przede wszystkim do Półmaratonu Toruńskiego 20 maja. Dziś miałem w […]
Kategoria: Blog
chojecka – 3 marca 2007
To nic, że cały tydzień w biegu, przychodzi wreszcie sobota. I bieganie takie samo. Weźmy taką córkę przedszkolaka. Przez cały tydzień zrywamy ją o 7.30, na co reaguje pokwikiwaniem przechodzącym w lekki płacz. Przychodzi sobota, można się wyspać, a tu o 7.20 tup tup tup i japońska zabawka mechaniczna wskakuje nam do łóżka wiercąc się […]
hala – 11 marca 2007
Ta ostatnia niedziela. Biegać czy nie biegać. Jednak nie. Dosyć się skatowałem przez ostatnie dwa miesiące. Jeszcze w zeszłą środę na hali na Siennickiej ćwiczyłem siłę. Jedno co teraz mogę zrobić, to odpocząć. W sobotę do nocy analizowałem plan na ostatni tydzień przed sobotnią dziesiątką w Poznaniu. W końcu postanowiłem zrobić tak: w niedzielę odpoczynek. […]
agrykola – 1 lutego 2008
Co zrobić z bieganiem, kiedy ma się cały dzień w biegu? Biegać w środku dnia. Lubię te adrenalinowe dni. Rano pospałem, przyznaję, ale to dlatego, że zaraz czeka mnie jazda do Rabki. Dojadę po pierwszej w nocy, więc uznałem, że spanie do dziewiątej to nie fanaberia, ale polisa bezpieczeństwa. Potem spotkanie z profesorem od polis […]
wuef – 28 lutego 2007
Co mi to przypomina, co mi to przypomina? Acha, lekcje wuefu. Żebyście nie myśleli, że sobie odpuszczam, to piszę, że rano był mocny trening: dobieg do lasu (3 km) tam 20 odcinków po 30 sekund na maksa (udało mi się osiągać tempo ok. 3:20 na odcinek, w planie jest chyba 3:00) z 30-sekundowymi przerwami. I […]
kamienie – 11 czerwca 2007
Ze sportów był dziś tylko ping pong z córką gimnazjalistką oraz siłownia z atlasem. Czasem trzeba nie pobiegać. Rano znów miałem spotkanie z AK-owcem i opowieści o stalinizmie. Chociaż staram się w poniedziałki biegać, to dziś odpuściłem. Potem praca, a po południu umówiliśmy się na Kopie Cwila z córką gimnazjalistką. Dla tych, co nie znają Ursynowa: to taki […]
burza – 18 czerwca 2007
Kiedy niebo rozdarła błyskawica wszystko mi stanęło przed oczami. Rano pracowałem prawie że na Bielanach, robiłem ankietę maturzystom. Najlepsze było pytanie 21., podpowiedział m je niebiegający szef: "Czego wasi rodzice o was nie wiedzą i nie powinni się dowiedzieć?". Ankieta była pod imieniem i nazwiskiem, wyczułem więc w tym lekki absurd i złagodziłem pytanie: "Czego […]
portugalia – 8 września 2007
Zaraz zaczynają. Na stadionie w Lizbonie błyśnie orzeł w koronie? Jestem tym taki podniecony, że natchnienie podpowiada mi stadionowe śpiewki. Trudno skupić się na opisywaniu własnych małych sportowych kroków, kiedy jedenastka piłkarzy może uczynić wielki krok w stronę Euro. Będzie to pewnie nasz jedyny możliwy w pierwszej ćwiartce XXI wieku start w Euro, bo w […]
badminton – 1 marca 2007
Już wiem, dlaczego ludzie – to znaczy ja i wy – kochają biegi masowe. To kwestia poprzeczki. Po wczorajszej hali na Siennickiej miałem przez pół dnia trochę ciężkie nogi. Potem o nich zapomniałem, skoncentrowałem się na głowie i zbieraniu materiałów do reportażu o ministrze Szyszce (temat Rospudy nie znika, AndrzejuN – nie wiem, ile km […]
dzień po – 13 maja 2007
Co można robić dzień po „Polska biega"? Biegać. I nie tylko w sobotę wieczorem był bal „Gazety". Muzyka, catering i występy – najlepsze dali Piotr Bałtroczyk i Adam Michnik. Bawiliśmy się nieźle z Moją Sportową Żoną (wprowadzoną nielegalnie, bo zaproszenia były jednoosobowe), zostawiliśmy samochód i wróciliśmy taksówką, bo było ciut pite. Rano pobudka, dres na […]