Dlaczego znów odstąpiłem od planu? Bo plan to tylko szkielet, schemat treningowy, droga do celu. Ale jeśli czujesz, że jesteś na zakręcie, to musisz jak motocyklista balansować ciałem w lewo albo w prawo, żeby nie wylecieć z trasy. Czuję, że brakuje mi szybkości. Dlatego dziś zamiast 1-2 godzin spokojnego biegania w I zakresie było 45 […]
pętla – 6 lutego 2008
Nikt nie lubi biegać w deszczu. Ale co zrobić? Kiedy skończyłem załatwiać urzędowe formalności na Bielanach, odwiozłem ojca do domu i zacząłem przebierać się w dres – przedwiośnie zmieniło się w jesień. Lunęło. Mówi się trudno i biegnie się dalej. Podjechałem do Lasu Bielańskiego od Podleśnej (słynny szlaban SBBP – jak chcecie wiedzieć poszukajcie w […]
paliwo – 31 stycznia 2008
Dwa dobre biegania. Po tartanie i po wale. Wiecie co mnie najbardziej motywuje do biegania? Zrobię quiz: a. refleksyjność długich wybiegań, b. dbałość o zdrowie, c. chęć osiągania dobrych wyników w zawodach. Oczywiście c. Kocham się ścigać. Kocham się zmęczyć na treningu, bo wiem, że dzięki temu na zawodach pobiegnę dobrze. Dobry bieg to nie […]
słoń – 25 listopada 2007
W sobotę zadzwonił dzwonek, że czas kończyć roztrenowanie. W piątek ciut pobiegałem. Po odprowadzeniu córki przedszkolaka podbiegłem na Pole Wilanowskie i tam zrobiłem cztery małe podbiegi na skarpę ursynowską (po jakieś 80-100 m każdy), a potem cztery razy po minucie szybko z minutową przerwą. Taka namiastka treningu siłowego i szybkościowego, nie po to, żeby coś […]
barki – 22 listopada 2007
Sezon halowy trwa. Jeden trening na hali AWF i jeden badminton w hali na Mandarynki. Może wpadniecie kiedyś na badmintona? Gramy w czwartki o 21.30 w hali na Mandarynki na Ursynowie, godzina kosztuje 10-15 pln od osoby (jednorazowo drożej, przy abonamencie miesięcznym taniej), myślę, że wolne miejsca w grupie by się znalazły. A to fajna […]
rozciąganie – 13 listopada 2007
Życie Tomasza Hopfera można by streścić jego hasłem: bieg po zdrowie. W poniedziałek wysłuchałem historii o jego śmierci. Najpierw wstęp dla czytelników poniżej 30 roku życia. Dawno temu na ziemiach polskich istniał kraj PRL. W kraju tym w telewizorze można było znaleźć tylko dwa kanały. Na jednym z nich o 9.00 w niedzielę nadawano program […]
przykazania – 27 stycznia 2008
Jest takie miejsce, gdzie chciałbym dobiec kiedyś z aparatem fotograficznym w kieszeni. Macie tak czasem na bieganiu, że chcielibyście uwiecznić widok? Przedostatni raz zdarzyło mi się to w okolicy Rabki, dokładnie w górnej Rdzawce o 16.15, kiedy słońce zachodziło za Babią Górą i emitowało taką czerwień, że nawet daltoniści nie mogli mieć wątpliwości. Ostatni raz […]
córki – 14 lutego 2008
Dziś dzień bez treningów. Za to dużo miłości, jak to w Walentynki. W czwartki z reguły nie biegam, żeby się zregenerować. Zrobiłem tylko w dzień kilkadziesiąt wznosów na palcach (spodobało mi się to ćwiczenie) i 80 brzuszków oraz 60 grzbietów, kiedy Moja Sportowa Żona z pasją odpisywała w komentarzach pod wczorajszym blogiem. Acha, i podbiegłem […]
spotkania – 29 stycznia 2008
Dwa dni biegania, dwa spotkania i sporo materiału do myślenia. Czasem człowiek nie spotka na bieganiu nikogo ani niczego, nawet żywszej myśli. Styka się tylko z własną fizycznością, popada w stan medytacji mięśniowej. A potem, kiedy chce się to opisać, to wychodzi taki gniot jak w niedzielę. Chociaż potrafią z tego wyrosnąć twórcze interpretacje "co […]
babington – 11 stycznia 2007
Nie biegałem. Wcale nie przez zakwasy po Siennickiej (patrz wczoraj), nie taki diabeł straszny. Tylko ze zwykłej niewyróbki. A na koniec zdarzyła nam się historia z lampą. Miałem wyjść na trening rano, ale odsypiałem nocną pracę. Po śniadaniu ubrałem się w dres i poprawiłem tekst, który kończyłem w nocy (o dzieciach i ich telefonach komórkowych). […]