wiosna w styczniu – 9 stycznia 2007

Wiosna, cieplejszy wieje wiatr. A jeszcze wczoraj narzekałem na jesień. Dziś słońce, ciepły wiatr od Skaldów, a w radiu na odtwarzaczu mp3 nawet David Bowie, który właśnie dziś skończył 60 lat brzmi młodzieńczo. Nie będę pisał o Davidzie Bowie, bo kompletnie nie mam o nim pojęcia, mam za to pojęcie o bieganiu. Dziś półtorej godziny […]

dzień w biegu -26 stycznia 2007

Wiecie co to jest dzień w biegu? Któż by nie wiedział, zwłaszcza biegacze. Córka przedszkolak obudziła nas w nocy z gorączką (chyba to od tej ospy). Moja Sportowa Żona podeszła do problemu z troską i Panadolem dla dzieci, więc poranne budzenie było już bez gorączki. A raczej z gorączką innego rodzaju, bo MSŻ leciała na […]

po chomiczówce – 21 stycznia 2007

59:20 na 15 km w tej fazie sezonu to raczej dobrze. Ucieszyły mnie za to tłumy na starcie. Bądźmy szczerzy: jeszcze parę lat temu bieganie było obciachowe. W każdej relacji w ‚Gazecie Wyborczej’ z Maratonu Warszawskiego pisałem o wielkich światowych biegach w atmosferze sportowego święta. I że w Warszawie z roku na rok coraz więcej […]

siennicka – 10 stycznia 2007

Dotknąłem legendy. Przy kolacji trzęsły mi się ręce. Legenda to hala sportowa przy ul. Siennickiej. Podaję ulicę nie dlatego, żeby to komuś coś miało powiedzieć, bo pewnie 90 proc. Warszawiaków nie ma pojęcia gdzie to jest nie mówiąc już o mieszkańcach np. Rabki Zdrój. Tylko dlatego, że to hasło wbiło mi się w mózg: Siennicka, […]

trening – 16 października 2007

Dziś o tym, czym się różni trening od biegania.  Poniedziałek i wtorek to jedna niezbyt mocna debata, jedna niezbyt poważna awaria komputera i dwa mocne treningi. Mój kandydat na początku został trochę w tyle za przyszłym oby koalicjantem (te podatki w Irlandii). Ale przy polityce zagranicznej dogonił rywala, przeszedł przez niego jak przez masełko, a […]

obóz – 10 września 2007

Obóz czas zacząć. Zaraz wychodzę na trening. Drugi trening. Mój guru, trener Jerzy Skarżyński zawsze powtarza: odpocznij. Wyluzuj. Biegaj mniej. Trenuj lżej. Pamiętaj o superkompensacji (sprawdźcie w googlu co to). Ale ile razy próbowałem tej filozofii, to na zawodach popłynąłem. Ja muszę inaczej. Dołożyć sobie. Dlatego ten tydzień będzie najcięższy tego lata. Stacjonarny obóz treningowy. […]

portugalia – 8 września 2007

Zaraz zaczynają. Na stadionie w Lizbonie błyśnie orzeł w koronie? Jestem tym taki podniecony, że natchnienie podpowiada mi stadionowe śpiewki. Trudno skupić się na opisywaniu własnych małych sportowych kroków, kiedy jedenastka piłkarzy może uczynić wielki krok w stronę Euro. Będzie to pewnie nasz jedyny możliwy w pierwszej ćwiartce XXI wieku start w Euro, bo w […]

urządzenie – 7 września 2007

Sejm właśnie skraca w telewizji kadencję. A ja biegałem dziś cztery razy po kilometrze. Od godziny 12.00 ruszyły zawody, o których można było przeczytać dziś w papierowej "Gazecie". Kto nie czytał, to wyjaśniam: pewna telewizja wyzwała pewne radio i naszą gazetę na pojedynek, kto więcej przebiegnie przez miesiąc. W urządzenia do mierzenia kilometrażu wyposażyła nas […]

drzemka – 6 września 2007

Dziś zmęczyłem się treningiem jak prawdziwy sportowiec. Do tego stopnia, że musiałem się zdrzemnąć. Kiedyś miałem okazję obejrzeć z bliska treningi naszych olimpijczyków przed Atenami – kolarek górskich, zapaśników, skoczka wzwyż, kajakarzy oraz ciężarówek czyli dziewczyn dźwigających ciężary. Te ostatnie miały akurat obóz w Spale. Rano zjadały śniadanie, potem szły na półtoragodzinny trening, potem wracały […]

niestety – 1 września 2007

Moja Sportowa Żona ruszyła pierwsza. Żeby nie jechać w grupie biegaczy. Miała czekać przy drugim skrzyżowaniu, jakieś 1,2 km od startu. Dobiegliśmy tam po niecałych pięciu minutach trochę już rozciągnięci w wężyk. Słabszy z braci C., z którym zwykle wygrywałem na wiosnę o jedno oczko tym razem nieuchronnie odjeżdżał ode mnie. Niespodziewanie mocniejszy C. biegł […]